sobota, 30 czerwca 2012

fasolka po bretońsku - przepis znany i kochany (366kcal)


Dla odmiany nie zaskoczę niczym zdrowym ani pełnoziarnistym. Czasem nawet studentce dietetyki przychodzi ochota na coś tradycyjnego : ) W zamrażalniku poniewierają się od pewnego czasu kiełbaski, a do tego dostałam niedawno fasolę BIO od firmy Biofuturo, produkującej ekologiczną żywność. Żyć nie umierać, na kolejny leniwy dzień, proponuję prosty i szybki (pod warunkiem, że pomyśli się przed spaniem o tym, by namoczyć fasolę!) obiad, który pewnie nie jednemu z Was w dzieciństwie przyrządzali rodzice.

Składniki (na 3 porcje)
  • 1 szklanka suchych nasion fasoli piękny jaś karłowy BIO Biofuturo
  • 1 cebula
  • 2 małe kiełbaski dobrej jakości
  • 1 łyżka oleju
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego
  • pieprz, liść laurowy, szczypta soli, papryka słodka
Fasolę namoczyć na noc w wodzie. Rano ugotować ją do miękkości. Pokroić cebulę i kiełbaski w drobną kosteczkę. Na patelni rozgrzać tłuszcz i podsmażyć na nim cebulę wraz z kiełbaskami. Dorzucić je do miękkiej fasoli, doprawić i dodać koncentrat. Całość poddusić chwilkę i zdjąć z ognia. Voila! : )
Porcja - 366kcal

2 komentarze:

  1. Już sobie zapipisałam :D Dziękuję za udział :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że również testujesz BioFuturo. ;) I jak Ci się podobają ich produkty? ;)

    A fasolka wygląda baardzo apetycznie. ;) mój mężczyzna jak zajrzał mi przez ramię powiedział: 'Zrooobisz fasolkę jutrooo?'? :P

    OdpowiedzUsuń