czwartek, 3 lipca 2014

czy istnieje coś takiego jak zdrowe ciasteczka?

tytuł posta nieco przewrotny - od ponad dwóch lat uświadamiam Wam, że istnieje coś takiego jak zdrowa, słodka chwila przyjemności : ) czy to w postaci deseru, ciasta z owocami czy na mące pełnoziarnistej czy właśnie ciasteczka, które po zamianie paru składników nie zaszkodzą tak bardzo naszej sylwetce (i w dalszej perspektywie zdrowiu).
co zrobić jednak, jeśli nie macie 30 minut czasu, Wasza potrzeba słodyczy jest natychmiastowa, niepohamowana i nie macie pod ręką substytutów? z pomocą przychodzą nam produkty gotowe. ale... chwilka... stop! każdy kto wie odrobinę o zdrowym odżywianiu wie, że to nie takie proste.
jak się jednak okazuje są jeszcze w naszym pięknym kraju firmy małe, rodzinne, bazujące na produktach lokalnych, surowcach ekologicznych, szanujące przyrodę i dbające o jakość swoich wyrobów nie tylko do momentu, kiedy byłyby one w stanie przejść konieczne kontrole.
zapraszam na mini prezentację produktów harvest foods. : )


plusy:
  • smakują DOKŁADNIE tak samo jak sklepowe, niezdrowe odpowiedniki! dzieciaki i "słodyczoholicy" na pewno nie wyczują różnicy, a podsuniemy im trochę zdrowszą przekąskę!
  • ciastka są idealnie kruche, mają przyjemną teksturę, ale nie rozpadają się w trakcie jedzenia!
  • naturalne, lokalne składniki (w jakich ciastkach w sklepie znajdziecie w składzie jajka z wolnego wybiegu???)
  • pojedynczo pakowane porcje, idealne do zabrania ze sobą na wyjście, do szkoły czy pracy
  • szeroki asortyment produktów (od ciastek, przez granole i brownie), wiele smaków do wyboru
  • biodegradowalne opakowania
przejdźmy do tej gorszej części... ale tylko na chwilę!


wady:
  • na opakowaniach brak tabelki z informacją o wartości odżywczej, np. kcal, ilość białka, tłuszczu czy węglowodanów :(
  • dostępność produktów - strona internetowa, a stacjonarnie jedynie w Warszawie (póki co! firma stale się rozwija ; ))
subiektywny ranking ciasteczek, które otrzymałam:

1. najlepsze, bo czekoladowe! i to podwójnie czekoladowe! ciacho Double Chocolate
2. Chocolate Chip (2 zdjęcie u góry) - smakuje jak Pieguski : )
3. Fifty Fifty - w połowie czekoladowe, w drugiej połowie klasyczne kruche ciacho. Fajny pomysł i pyszne połączenie!
4. Ciacho maślane z kokosem - bo jestem również kokosoholiczką, a tutaj kokos był intensywny ; )
5. Bezcukrowe - na bazie ekologicznego koncentratu jabłkowego, z płatkami owsianymi. Co ciekawe było naprawdę słodkie! Nie znalazło się jednak w rankingu wyżej ze względu na moją bezgraniczną miłość do czekolady ; )
6. Ciasteczko owsiane z kawałkami jabłka - to niestety było mało wyraziste. Osobiście dodałabym cynamonu, który trochę poprawiłby smak.

przykładowe składy (więcej na stronie producenta):



gdzie kupić???
  • sklep internetowy producenta (klik)
  • na terenie Warszawy np. Kawa i Akcesoria, Hello Sailor, Cafe "Zielona Budka"
  • sieć księgarni Matras.
podsumowując - jak tylko je gdzieś dorwę, na pewno trafią do mojego koszyka! Będą mi przypominać o mojej ostatniej w życiu sesji ; )))) mam nadzieję, że już zakończonej!

3 komentarze:

  1. Te ciasteczka są naprawdę fajne :)
    "...smakują DOKŁADNIE tak samo jak sklepowe, niezdrowe odpowiedniki!" Z tym stwierdzeniem jednak się nie zgodzę :) Moim zdaniem bliżej im do smaku domowych ciasteczek niż sklepowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie próbowałam.
    Pszenica u mnie odpada, cukier też, olej palmowy wcale taki zdrowy nie jest tak więc u mnie nadal pozostaje opcja pieczenia własnych wyrobów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że przemówiłaby do mnie wersja kokosowa. Uwielbiam wszystko co zawiera ten składnik :)

    OdpowiedzUsuń