Witajcie!
Niedawno ukazał się drugi numer naszego Magazynu „Maszkety”, który można przeczytać w internecie http://magazynmaszkety.pl/.
W związku z tym na wszystkich blogach autorek, które brały udział w przygotowaniu magazynu ogłaszamy mały konkurs, w którym będzie można wygrać egzemplarz pierwszego numeru Magazynu Maszkety, który udało nam się wydrukować dzięki dotacji uzyskanej z Urzędu Miasta w Chorzowie.
Zadaniem konkursowym jest opisanie swojej największej wpadki kuchennej :) Opis ma być krótki – maksymalnie 300 znaków bez spacji i zabawny, to nasze jedyne wymogi :)
Odpowiedzi prosimy nadsyłać w ciągu tygodnia czyli do 26.10.br. w komentarzach pod tym postem.
Zapraszam do wspólnej zabawy i czytania magazynu! :)
Nagrodę wysyłamy wyłącznie na terenie Polski!
EDIT 28.10.:
Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy wzięli udział w konkursiwie :)Magazyn zgarnia Aneta Krzysztof Jokisz :)Zwycięska odpowiedź:
:) głupio się przyznawać do wpadek :) kiedyś zrobiłam, a raczej próbowałam zrobić według czyjegoś przepisu ciasto rafaello bez pieczenia. Robiłam je wieczorem i w tortownicy. Na noc włożyłam je do lodówki by masa zastygła. Rano szczęśliwa zrobiłam kawkę, wyciągam ciasto z tortownicy, a tu... WTF??? ciasto rozlewa się na boki!!! okazało się, że ominęłam istotny składnik przy robieniu ciasta, jakim była żelatyna :(

Szczerze mówiąc nie lubię opowiadać o mojej największej wpadce, ale skoro mamy konkurs z taką świetną nagrodą...to czemu nie :)
OdpowiedzUsuńA więc...było to dawno dawno temu, jeszcze na początku mojej przygody z gotowaniem. Trzeba było zrobić coś szybkiego na obiad. Postanowiłam usmażyć placki z kurczaka. Wszystko było super, dopóki ich nie spróbowałam...Okazało się, że pomyliłam pojemnik z mąką ziemniaczaną z pojemnikiem, w którym był cukier puder... Placki oczywiście nie zostały zjedzone, a ja przekonałam się, że pośpiech nie jest dobrym doradcą w kuchni :D
Zafascynowana angielska kuchnia 4 lata temu postanowiłam zrobić klasyczny apple pie... przepis oryginalny angielski był łatwy i zrozumiały, jakie więc wielkie było moje zdziwienie gdy upieczone ciasto okazało się słone a nie słodkie?! Dopiero po Chwili zorientowałam się że nie zmieniłam jednostek angielskich na polskie... drugiego podejścia nigdy nie było...
OdpowiedzUsuń:) głupio się przyznawać do wpadek :) kiedyś zrobiłam, a raczej próbowałam zrobić według czyjegoś przepisu ciasto rafaello bez pieczenia. Robiłam je wieczorem i w tortownicy. Na noc włożyłam je do lodówki by masa zastygła. Rano szczęśliwa zrobiłam kawkę, wyciągam ciasto z tortownicy, a tu... WTF??? ciasto rozlewa się na boki!!! okazało się, że ominęłam istotny składnik przy robieniu ciasta, jakim była żelatyna :(
OdpowiedzUsuń!!! <3 dziękuję!
OdpowiedzUsuń