niedziela, 6 października 2013

moja wersja mieszanki studenckiej z gorzką czekoladą

mieszanka studencka - najzdrowszy przysmak wszech czasów... idealny podczas sesji, idealny do zabrania ze sobą wszędzie, prosty w wykonaniu, choć niestety nie najtańszy.
ja lubię wymieszać ze sobą wszystko co się da. orzechy, pestki, bakalie.
korzystając z okazji, iż otrzymałam kilka paczuszek z bakaliami od Skworcu - zrobiłam słoiczek swojej mieszanki.

co będzie Wam potrzebne?
  • ulubione orzechy (u mnie nerkowce, pekany i makadamia)
  • ulubione pestki (u mnie - słonecznik i pestki dyni)
  • ulubione bakalie (u mnie żurawina i jagody goji)
  • dobra gorzka czekolada (im więcej % masy kakaowej - tym lepiej)
  • nóż i deska do krojenia ;)
  • słoiczek
  • trochę cierpliwości
składniki siekamy (niekoniecznie wszystkie, ale na pewno czekoladę trzeba rozdrobnić), mieszamy, przesypujemy do słoiczka i voila - zjadamy na sucho, dodajemy do owsianek, kaszek i deserów lub pakujemy do małego pojemniczka i zabieramy ze sobą wszędzie, gdzie tylko nas nogi poniosą.


gorąco polecam Wam sklep internetowy Skworcu - sama kupowałam tam już nie jeden raz bakalie, kawy rozpuszczalne o ciekawych smakach i przyprawy. tym razem dostałam trochę produktów do przetestowania w ramach współpracy. chcę zaznaczyć, iż nie wpłynęło to na moją opinię w żaden sposób. sklep i jego obsługa broni się sama :) wysyłka zawsze jest błyskawiczna, ceny korzystne, a towar świetnie zapakowany i o wysokiej jakości.
a oto jak wyglądała część mojej przesyłki :)


każdy produkt został opisany na opakowaniu, ma datę ważności i był dodatkowo zamknięty w osobnej torebce foliowej - strunowej. wszystkie przesyłki jakie otrzymywałam od sklepu (zarówno te, które zamawiałam jako przeciętny klient oraz ta w ramach współpracy blogowej) były pakowane w ten sposób. osobiście uważam, że jest to bardzo przydatne, bo wówczas nawet po otwarciu możemy je przechowywać szczelnie i nie martwić się o to, że produkty zwietrzeją, stracą aromat, smak i wartości odżywcze.

na dzisiaj to tyle. : ) wrócę jednak niedługo z kolejnym wpisem w ramach akcji "jak nie zbankrutować chcąc się zdrowo odżywiać". zapraszam tych, którzy przespali - zapowiedź wraz z przydatnymi linkami, część 1.

4 komentarze:

  1. też mam taki swój słoiczek i uzupełniam go wszystkim tym co lubię. nie kupuję gotowców, bo nienawidzę rodzynek, a one często są dodawane. lubię też zamawiać na musli.takjakchcesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zrobię swój słoiczek c:
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Agato! Doskonale wpisałaś się w moje poszukiwania! Od jakiegoś czasu próbuje swoich sil w kuchni- nie jestem typem komentatora, ale czytelnika, masz wiec jednego stałego- który będzie chłonąć twoje profesjonalne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała strona:) Miło było poznać Ciebie na ostatnim spotkaniu BloSilesi:) Twoje przepisy są naprawdę interesujące, gdyż same staramy się zdrowo odżywiać. Będziemy tu często zaglądać.
    Zapraszamy do nas i mamy nadzieję, że wkrótce się znowu spotkamy:)

    Justyna&Dorota
    www.domowe-wypieki.com

    OdpowiedzUsuń