Nawet w okresie życiowych zawirowań trzeba coś jeść! ;-) Najlepiej na szybko, bez zbędnego wydziwiania i żeby było zdrowo. Wydaje się wiele? Nic bardziej mylnego!
Ta pasta to moja wariacja na temat tapenady, czyli klasycznej pasty z oliwek, która wywodzi się z Prowansji.. Potrzebujecie blender, młynek do kawy, miseczkę, 5 minut i oczywiście te parę pysznych składników. Do dzieła!
Składniki
- garść oliwek zielonych
- pół małej papryki czerwonej
- 5 sztuk suszonych pomidorów
- 2 łyżki oliwy ziołowej z suszonych pomidorów
- 2 łyżki słonecznika
- 1 łyżka siemienia lnianego
- natka pietruszki
Podajemy z pieczywem razowym, krakersami lub waflami ryżowymi / kukurydzianymi.