Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka pszenna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 września 2014

jesienne muffiny z gruszką i gorzką czekoladą

To już nieuniknione! Nadchodzi jesień. Przez część mnie mocno wyczekiwana, bo nawet lubię po letnim szaleństwie, wiecznej gonitwie i wielu wyzwaniach przysiąść pod kocem, pijąc hektolitry zielonej herbaty. Uwielbiam ten szelest liści pod stopami... Przez część mnie jednak mocno znienawidzona, bo oznacza chwilowy nieuchronny koniec sukienek, spódniczek, nocnych spacerów w krótkim rękawku i różnych świetnych spontanicznych wydarzeń na świeżym powietrzu. 
Mam dzisiaj podwójną motywację kulinarną -> Jutro obchodzę kolejną rocznicę 18stych urodzin i zaczynam zaklinanie jesiennej rzeczywistości.
Zapraszam na (dawno na tym blogu nie widziany wypiek) muffiny!


Składniki (na ok 16 muffinek)
(inspiracja w wersji letniej -> klik)
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki kukurydzianej
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 jajko
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • 100 ml mleka
  • ~100 ml naparu kawy
  • 0,5 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 mała gruszka, obrana i oczyszczona z części niejadalnych
  • 30g gorzkiej czekolady
  • pół łyżeczki ekstraktu waniliowego lub cynamonowego (opcjonalnie)
* Mieszamy ze sobą osobno suche składniki (mąka, proszek do pieczenia, soda, kakao, cukier) i mokre (olej, jogurt, mleko, jajko, ostudzona kawa, ewentualny ekstrakt). 
* Następnie do suchych składników dodajemy mokre i dokładnie mieszamy.
* Tak przyrządzoną masę przelewamy do foremek/papilotek. 
* Gruszkę kroimy w drobną kosteczkę i nakładamy na tak przygotowane babeczki, lekko ją zanurzając. 
* Czekoladę siekamy i posypujemy po wierzchu muffinek.
* Pieczemy ~30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


środa, 21 sierpnia 2013

lekkie ciasto marchewkowe - zdrowy podwieczorek na diecie (1)

Nadszedł dla mnie nareszcie czas błogiego urlopowania. Za mną tydzień w Bieszczadach - spacery, wycieczki rowerowe, ognisko, długie rozmowy i leniwe poranki z owsianką z malinami prosto z krzaka. Aktualnie piszę do Was ze stolicy naszego kraju, gdzie zostaję do 26.08. Gdyby ktoś z Was chciał się ze mną zobaczyć - jestem otwarta na propozycje :)

Dzisiaj przedstawiam Wam moją wariację na temat ciasta marchewkowego. Mocno korzenne i aromatyczne, idealne na nadchodzące jesienne i zimowe wieczory. Standardowo jest ono nieco odchudzone, jednak zostawiłam 4 jaja dla biszkoptowej konsystencji. Zmniejszyłam ilość cukru, mąkę zamieniłam na pełnoziarnistą, a olej zredukowałam i dodałam w zamian odrobinę jogurtu :) Smakowo nie czuć różnicy, kalorii mniej, a pełne ziarno i zdrowe składniki zadbają o Wasze zdrowie.

Są tacy, którzy ciasto marchewkowe przekładają masą śmietankowo-serową. Ja osobiście takiej wersji nie lubię, ale chętni mogą wymieszać pół kostki chudego twarogu z kilkoma łyżkami jogurtu i 2-3 łyżeczkami miodu i przełożyć taką masą upieczone ciasto (przekrojone na 2 części) lub posmarować nią ukrojony kawałek ciasta na talerzu.

Składniki
  • 3/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 4 małe jaja
  • 1 szklanka mąki owsianej (moja kupiona w Eko-markecie)
  • 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 2 szklanki startej na grubych oczkach marchewki
  • 1/2 szklanki cukru brązowego
  • 2-3 łyżki ksylitolu (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/4 szklanki rodzynek
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić z odrobiną soli i cukru na sztywną pianę i odstawić na chwilę na bok. W dużym naczyniu utrzeć żółtka z cukrem, następnie cały czas mieszając powoli dodawać do nich ksylitol, przesianą mąkę, sodę, proszek i przyprawy. Gdy masa będzie już zbyt sucha i mieszanie będzie stawało się niemożliwe należy dodać jogurt, a po dokładnym połączeniu wlewać (cały czas mieszając) olej. W tym momencie można dodać sparzone wrzątkiem rodzynki i startą marchewkę oraz pomieszać masę ponownie, aż do dokładnego rozprowadzenia składników. Na koniec porcjami dodawać ubitą pianę z białek i delikatnie mieszając łączyć ją z gęstą masą marchewkową.
Piec 30-40 minut w 180 stopniach - do suchego patyczka. Moje piekłam w standardowej keksówce, wyłożonej papierem do pieczenia, od którego po kilkunastu minutach od wyjęcia z piekarnika ładnie odchodzi. Można również wysmarować formę tłuszczem i obsypać bułką tartą, jednak jest to opcja mniej polecana ; )


Przepis dodaję do akcji "Warzywa w słodyczach 2013".

poniedziałek, 27 maja 2013

drożdżowe ślimaczki dyniowo-cynamonowe bez jajek

To chyba najszybsze ciasto drożdżowe jakie zrobiłam! Przygotowanie i upieczenie zajęło mi niewiele ponad godzinę, a ciasto jest tak samo elastyczne i wyrośnięte, jak te którym dawałam 2 godziny na rośnięcie. :)


Składniki (na 10 ślimaczków)
  • 150g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 100g mąki owsianej (moja kupiona w Eko-markecie)
  • 50g mąki pszennej tortowej (zwykłej)
  • mąka do podsypywania (około szklanki)
  • 50g drożdży świeżych
  • 30g masła
  • około 0,5 szklanki puree z dyni
  • 0,5 szklanki mleka sojowego (może być krowie, kozie etc.)
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 2 łyżki ksylitolu (lub cukru, miodu, innego słodzidła)
  • nadzienie: 2 łyżki masła, 2 łyżki cynamonu, sok z 1/4 cytryny, 3 łyżeczki ksylitolu, łyżeczka ekstraktu waniliowego
Zaczyn:
Masło rozpuścić, dodać do niego mleko i lekko je podgrzać (nie może parzyć w palec, gdy go w nim zanurzymy; do ok 40stopni, gdy macie termometr kuchenny:)). Drożdże rozdrobnić, zasypać cukrem, dodać 2 łyżki białej mąki i zalać mlekiem z masłem. Delikatnie rozmieszać, tak by nie było grudek i wszystkie składniki się połączyły.
Zaczyn zostawiłam na kilkanaście minut w wysokim naczyniu, by podwoił (a nawet potroił) objętość.

W tym czasie zajęłam się nadzieniem:
Masło ponownie stopiłam, dodałam do niego ksylitol, ekstrakt, sok z cytryny i cynamon. Po wymieszaniu powinno mieć niezbyt wodnistą konsystencję.

W dużej misce połączyłam ze sobą pozostałe mąki (bez tej na podsypywanie oczywiście) z ksylitolem. Powoli dodawałam do tej mieszanki sporządzony wcześniej zaczyn i mieszałam ręką. Po dodaniu całego zaczynu i połączeniu ze sobą składników dodałam puree z dyni i później wyrabiałam ciasto, podsypując co jakiś czas mąką, aż do uzyskania zwartej konsystencji, tak by ciasto dało się swobodnie ugniatać i rozwałkować.

Piec w 180 stopniach przez 15-20 minut. Ja włożyłam ciacha do zimnego piekarnika, by sobie w czasie rozgrzewania piekarnika podrosły. Trzymałam je od włożenia ok 25 minut. Wierzch był lekko zezłocony - po tym poznamy gotowy wypiek :)

Przepis dodaję do akcji..... Śniadaniowe wypieki, Co mamy dla mamy?

czwartek, 7 lutego 2013

pieczone pączki w wersji light, czyli tłusty czwartek studentki dietetyki

Wpis miał być wczoraj, ale nauka do egzaminu z chemii żywności jednak okazała się ważniejsza. Pączki smakują trochę jak drożdżówki, ale konfitura z róży (babcina :)) kojarzy mi się tylko z pączkami i tylko z tłustym czwartkiem!
Początkowo miały być bardziej pełnoziarniste, tylko z dodatkiem białej mąki do rozczynu, ale ciasto absolutnie nie chciało mi się kleić, a raczej chciało się tylko kleić, ale do rąk, zamiast samo ze sobą. Podejrzewam, że to sprawka mąki jaglanej, ale nie daję gwarancji, że jak ją pominiecie to będzie lepiej.
Z tego przepisu wyszło mi 10 pączków, trochę mniejszych niż z cukierni, ale są one o wiele bardziej sycące! Możecie równie dobrze zrobić ich 8, będą nieco większe.
Tym wpisem zaczynam ponadto cykl testowania produktów firmy Oleofarm. Dostałam 3 cudowne oleje - olej ryżowy, olej z pestek dyni tłoczony na zimno i olej z orzecha włoskiego również tłoczony na zimno. Niebawem szczegółowy opis właściwości każdego z olei. Czekam jeszcze na LenVitol, czyli olej lniany. Spodziewajcie się przepisów z ich wykorzystaniem :)

Składniki (na 10 pączków)
  • łyżka mąki pszennej tortowej
  • łyżka mąki orkiszowej pełnoziarnistej (może być pszenna pełnoziarnista, biała, ale raczej odradzam żytnią)
  • 110 ml mleka sojowego (może być krowie, ryżowe, migdałowe, dowolne, nawet woda)
  • 30 g świeżych drożdży
  • szklanka mąki pszennej tortowej
  • pół szklanki mąki jaglanej (również można zamienić pszenną białą, razową lub orkiszową)
  • szklanka mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 2 łyżki ksylitolu (może być cukier brązowy, biały, miód, dowolne słodzidło)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki oleju (u mnie olej ryżowy firmy Oleofarm)
  • ok 150g konfitury z róży (u mnie pół słoiczka domowej)
Mleko podgrzać do temperatury około 40 stopni (będzie dobre, jeśli dacie radę zrobić test palucha - wytrzymacie 10s i nie będzie Was parzyć ale będzie ciepłe :)). Do mleka skruszyć drożdże i wymieszać dokładnie łyżeczką, dodać po łyżce mąki tortowej i orkiszowej i ponownie zamieszać. Odstawić do podrośnięcia na jakieś 10 minut (uwaga: rośnie bardzo bardzo!) - ten etap można pominąć, jeśli się komuś bardzo spieszy.
Pozostałe mąki wymieszać ze sobą, dodać ksylitol/cukier i wlewać powoli sporządzony wcześniej zaczyn z drożdży. Cały czas mieszając, rozprowadzać rozczyn w cieście. Dodać jajko i olej i wyrabiać ciasto. Gdyby było zbyt rzadkie i klejące do rąk - trzeba dosypać mąki, a gdyby było zbyt gęste - można dodać odrobinę wody, mleka lub tłuszczu. Jeśli ciasto jest już zwarte i nie klejące, wyrabiać je jeszcze chwilę i odstawić do podrośnięcia. Ja zwykle zaglądam do niego za kilkanaście minut, wyrabiam je i odstawiam na nowo, po czym po kolejnych kilkunastu minutach zaglądam po raz kolejny i powtarzam te same czynności.
Możecie dać ciastu na rośnięcie 15 minut albo nawet 2 godziny, to mu nie zaszkodzi. Im dłużej będzie rosło, tym dla niego lepiej, ale nie jest to zabieg konieczny. Moje rosło 30minut, po czym przeniosłam je na stolnicę, lekko podsypałam mąką, rozwałkowałam na grubość około 1cm i wykrawałam szeroką filiżanką koła. Na środku każdego koła kładłam czubatą łyżeczkę konfitury różanej i zwijałam boki jak na pierogi, po czym formowałam w rękach kuleczki.
Po wykonaniu wszystkich 10 nadzianych "kuleczek" odstawiłam je jeszcze na 20 minut do rośnięcia.
W między czasie nastawiłam piekarnik na 180 stopni.
Pączuchy piekłam 20minut, do lekko brązowiejącej skórki.

Jedzenie na gorąco nie jest zbyt zdrowe, ale kto ma tyle samozaparcia żeby ich nie skosztować? ;)




Przepis dodaję do akcji "Tłusty czwartek w wersji light".

piątek, 21 grudnia 2012

ulubiony, korzenny piernik świąteczny


ulubiony, korzenny piernik świąteczny... czyli zdążyć przed końcem świata. bo jak wyglądałby mój blog bez tak ważnego dla mnie przepisu. bez mojego ukochanego ciasta, za którym tęsknię cały rok i przemycam jego składniki do wszystkich moich wypieków ;)
uff, ostatnie zajęcia na uczelni w tym roku za mną, przerwa do 7.01, czyli jedyny pożeracz czasu teraz to praca. by uczcić dzisiejsze kosmiczne, zaliczone zajęcia z misterem Ęternetem postanowiłam upiec z mamą piernik. zawsze kiedy do tego dochodzi zwiastuje to upaprane brązową mazią łapki i konieczność założenia fartuszka, i bardzo bardzo pachnący dom, i wiele wiele radości przy podglądaniu rosnącego i pękającego dzieła. wiem, że to słowo się powtórzy, ale to moja ulubiona tradycja świąteczna. i tak, jak piekę świąteczny piernik, ostatecznie uznaję, że nadchodzą już święta.
żeby nie przedłużać, zostawiam Was z tym boskim, niedietetycznym przepisem (mama była nieugięta; mam nadzieję, że ekcal skapituluje i nie pokaże wartości energetycznej ;)). brudźcie łapki i nie zapomnijcie o żadnym składniku!
wesołych świąt! oby w kolejnym roku udało Wam się więcej, niż w tym i żebyście dalej odwiedzali moją pieczarę w poszukiwaniu inspiracji kulinarnych :)


Składniki (na 2 standardowe formy keksówki)
  • 370g miodu
  • 85g masła (u mnie pół kostki)
  • szklanka oleju rzepakowego
  • szklanka cukru
  • szklanka mleka
  • 4 duże jaja (rozmiar L)
  • garść orzechów włoskich
  • garść rodzynek
  • torebka cukru wanilinowego
  • 2 budynie śmietankowe
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody
  • 40g przyprawy do piernika (duże opakowanie)
  • 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 3 i 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 4 łyżeczki esencji waniliowej
  • 4 łyżeczki kakao
W dużym garnku roztapiamy masło, dodajemy do niego miód i podgrzewamy chwilę by stał się płynny. Dodajemy cukier, mleko i olej - mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.
W tym czasie przygotowujemy i odmierzamy pozostałe składniki, a rodzynki sparzamy wrzątkiem i odcedzamy, siekamy drobno wraz z orzechami i prószymy delikatnie mąką (dzięki czemu bakalie nie opadną nam na dno piernika, tylko ładnie się w nim rozproszą).
Gdy masa ostygnie, dodajemy do niej cukier waniliowy, budyń, przyprawę do piernika, mąkę i esencję. Mieszamy, po czym dodajemy mąkę i łączymy składniki. Wbijamy jaja i dalej mieszamy. Teraz pozostaje tylko dodać kakao, bakalie, proszek do pieczenia i sodę oraz zamieszać.
Ciasto wlewamy do nasmarowanej oprószonej bułką tartą formy.
Wkładamy do dobrze nagrzanego piekarnika (180stopni, u mnie bez termoobiegu) i pieczemy około 35minut (do suchego patyczka).


Przepis dodaję do akcji "Wigilijny piernik", "Wigilia 2012", "Wonderful dream!".

czwartek, 6 grudnia 2012

idealne pierniczki świąteczne


Składniki:
  • 1000g mąki (800g pszennej tortowej, 200g pszennej pełnoziarnistej)
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 200ml miodu
  • 250g cukru
  • 125g masła
  • 3 łyżki oleju
  • 120ml mleka
  • 2 całe jaja
  • 1 żółtko
  • 16g cukru waniliowego
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżeczki sody
  • olejek do ciast - arakowy/rumowy/migdałowy
  • 30g przyprawy korzennej
Rozpuścić masło, dodać miód, cukier, mleko, olej, wymieszać i pozostawić do wystygnięcia.
Na stolnicę wysypać mąkę, drobnym strumieniem wlewać masę i wyrabiać ciasto. Po dokładnym wymieszaniu dodać jajka, sodę, budyń, cukier waniliowy, przyprawy, kakao i olejek. Wszystko dokładnie połączyć. Powstaje dość miękka masa, którą należy włożyć na około 4 godziny do lodówki. Po tym czasie rozwałkować na grubość 2,5-3 mm i wykrawać pierniczki.
Piec w dobrze nagrzanym piekarniku, w 180 stopniach 15 minut.

Z tego przepisu wyszło mi 6 dużych blach pierników : )


Przepis dodaję do akcji "Świąteczne ciasteczka", "Potrawy rozgrzewające" oraz "Wigilia 2012".

sobota, 1 grudnia 2012

łaciate ciasteczka owsiane light

kombinowane te ciasteczka, oj kombinowane! mimo chwil zwątpienia podczas mieszania składników i kosztowania, efekt jest. podobają mi się te ciasteczka, o! pierwszy raz chyba zrobiłam coś naprawdę ładnego... co jednocześnie byłoby dietetyczne. co jednocześnie byłoby tak niezaplanowanym i nienormalnym  biegiem wydarzeń poprzedzone.
dobrze spędzić pierwszy w pełni wolny, leniwy dzień od dwóch miesięcy w kuchni!

na potrzeby akcji "Odchudzone dania" napiszę co m.in. sprawia, że te ciacha są naprawdę dietetyczne:
- są pełnoziarniste (ani grama białej mąki - mamy za to mąkę pszenną typ 2000, żytnią typ 2000 i owsianą oraz otręby)
- tłuszczem, który wykorzystałam jest zdrowa ekologiczna oliwa z oliwek, czyli tłuszcz roślinny zamiast masła czy margaryny + ilość tłuszczu jest naprawdę niewielka
- nie ma w nich ani grama białego cukru (jest za to odżywczy miód i zdrowy cukier brzozowy)
- dla polepszenia konsystencji i walorów smakowych dodane jest starte jabłko
- zamiast całych jaj dodałam same białka

Składniki:

  • resztki owsiane pozostałe po przygotowaniu mleka owsianego (jeśli nie robicie mleka to zalejcie 100g płatków owsianych 100ml ciepłego mleka lub wody i po 15 minutach będziecie mieć gotową bazę)
  • 100ml mleka (u mnie owsiane)
  • 2 białka
  • 3 łyżki miodu
  • 3 łyżki ksylitolu/cukru brązowego
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 2 garści wiórków kokosowych
  • 1 jabłko starte na tarce
  • 150g mieszanki do wypieku chleba dyniowego Biofuturo (lub 100g mąki pszennej pełnoziarnistej, 50g żytniej pełnoziarnistej z odrobiną pestek dyni)
  • 50g mąki owsianej (lub płatków owsianych zmielonych na mąkę)
  • 2 łyżki otrębów (u mnie owsiane)
  • po łyżeczce cynamonu i imbiru
  • łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie)
  • 1 kopiasta łyżka karobu (lub kakao)
Do "resztek owsianych" dodać mleko, białka, miód, oliwę i starte jabłko. Wszystko energicznie zamieszać. Dodać siemię lniane, ksylitol,wiórki kokosowe, obie mąki, otręby, proszek do pieczenia i przyprawy. Połączyć dokładnie wszystkie składniki. Przelać 3/4 masy do dużej prostokątnej lub kwadratowej foremki lub do foremek na muffiny (masa będzie gęsta, lecz lejąca). Do pozostałej części dodać karob, wymieszać i rozlać na wierzchu, robiąc dowolne esy-floresy (ja zrobiłam coś w rodzaju dużej litery S). Piec 20-25minut w 180 stopniach.

 Przepis dodaję do akcji "Odchudzone dania", "Odporni ze smakiem", "Świąteczne ciasteczka", "Karob w kuchni".

czwartek, 11 października 2012

moja pełnoziarnista pizza, która zawsze wychodzi i w dodatku nie idzie w boczki

Mój przepis na pizzę mieliście okazję oglądać już tu.
Tym razem zrobiłam ją na mące pszennej pełnoziarnistej, z niewielkim dodatkiem pszennej oczyszczonej i standardowo z otrębami.
Na wierzchu pojawił się ser żółty w niewielkiej ilości, mozarella, wędlina drobiowa, pomidory, świeże zioła i po upieczeniu posypałam ją kiełkami fasolki mungo. Zabrakło oliwek, które zawsze obowiązkowo daję na wierzch.
Polecam spróbować tę lub poprzednią, gdyż jest to nieco zdrowsza i bardziej fit, ale równie smaczna wersja tej popularnej potrawy.

Z podanych składników wychodzą 3 spore spody do pizzy, które fajnie się mrożą, sos wystarczy na 3 pizze, a reszta składników dotyczy 2 krążków pizzy, gdyż 1 zamroziłam.

Składniki

Na ciasto:
  • pół szklanki mąki pszennej tortowej
  • szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
  • pół szklanki otrębów (u mnie mix pszennych, owsianych i orkiszowych)
  • 40g drożdży
  • 100ml mleka
  • odrobina wody (trzeba"wyczuć" po konsystencji ciasta - ma być zwarte, nie klejące się do rąk!)
  • po pół łyżeczki soli i cukru
  • 2 łyżki oliwy - do posmarowania spodów przed pieczeniem
Na sos:
  • duży ząbek czosnku
  • 100g koncentratu pomidorowego
  • zioła!!! : ) bazylia, oregano, majeranek, tymianek, rozmaryn i wszystko co lubicie
  • po pół łyżeczki soli i cukru
  • pieprz do smaku
Na wierzch:
  • 2 plasterki sera żółtego
  • 40g mozarelli
  • 2 plasterki wędliny
  • 2 małe pomidory, sparzone wcześniej i obrane ze skórki
  • zioła prowansalskie, takie jak do sosu
Wykonanie dokładnie takie samo jak przy każdej pizzy, więc pozwolę sobie skopiować swój poprzedni przepis:

1. Mleko delikatnie podgrzać (do około 45stopni). Wsypać do niego cukier i łyżeczkę mąki pszennej oraz rozkruszyć drożdże i całość dokładnie wymieszać. Odstawić na kilkanaście minut, aby drożdże podziałały ; )


2. W tym czasie wymieszać pozostałe mąki wraz z solą i otrębami i przygotować sos - do koncentratu dodać wszystkie zioła i przyprawy oraz przeciśnięty przez praskę czosnek oraz zamieszać. Gotowe : )
Zawsze w tym momencie zabieram się za tarcie sera na pizzę, krojenie wędliny, przygotowywanie innych składników, które będą mi potrzebne.


3. Gdy drożdże sobie podrosną przelać je do mąki i delikatnie mieszać ręką, wyrabiając ciasto. Dolać wodę w takiej ilości, która da nam idealnie zwarte ciasto, plastyczne, nie klejące się do rąk. Jeśli ewentualnie nalejemy za dużo wody, zawsze możemy dosypać sobie mąki.


4. Po wyrobieniu ciasta, odstawić je na pół godziny w ciepłym miejscu (najlepiej na szafę : )).

5. Po tym czasie ciasto jeszcze raz wyrobić i rozwałkować, posmarować oliwą, a następnie sosem, rozłożyć pomidory, obsypać innymi warzywami, serem, chudą wędliną i tym, co nam się nawinie.

6. Piec około 20minut w 180stopniach. Dłużej, jeśli wolimy grube ciasto i nie rozwałkujemy cienko. Łatwo można jednak poznać, że pizza jest gotowa, gdy zaczynają się rumienić jej brzegi.


Przepis dodaję do akcji "Sprawdzone menu na imprezy", "Męska uczta", "Potrawy rozgrzewające".

czwartek, 4 października 2012

dietetyczne ciastka owsiane, czyli zdrowe chrupanie

Ciastka owsiane to jest zdecydowanie coś, co lubię. Przy moim obecnym trybie życia przydaje się mieć jakąś gotową zdrową przekąskę, żeby nie kończyć z batonikiem w ręku w przerwach w pracy czy na uczelni.
Marzyłam by były chrupiące! I są ku mojej uciesze.
Uważajcie tylko, by ich nie przypiec za mocno, co mnie wyjątkowo się udało...


Składniki (na 14 sztuk)
  • 3/4 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/4 szklanki otrębów
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 3 łyżki zmielonych orzechów lub migdałów
  • garść rodzynek
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka melasy (lub miodu)
  • 1 banan
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka jogurtu/kefiru/wody (opcjonalnie, gdyby masa była zbyt sucha lub zbyt gęsta)
Płatki, mąkę, otręby, wiórki, orzechy, kakao i proszek do pieczenia wymieszać w dużej misce. Dorzucić rodzynki. W osobnym naczyniu rozdrobnić banana widelcem i dokładnie wymieszać z nim melasę, a następnie jajko. Przelać płynną zawartość miseczki do suchych składników i połączyć je ze sobą.
Nakładać łyżką na blachę do pieczenia i "spłaszczać", formując dowolne kształty.
Piec 15-20 minut w 180 stopniach.


Przepis dodaję do akcji "Co jemy w pracy?" i "Co w śniadaniówce można znaleźć?".

niedziela, 16 września 2012

pyszne i zdrowe muffiny razowe - bez cukru, tłuszczu i jajek


Składniki (na 12 muffinek):
  • 1/2 szklanki mąki pszennej razowej
  • 1/4 szklanki mąki żytniej razowej
  • 1/4 szklanki mąki pszennej typ 650
  • 1/4 szklanki otrębów
  • 1/4 szklanki płatków owsianych
  • 1/4 szklanki ksylitolu
  • 2/3 szklanki jogurtu naturalnego
  • 2/3 szklanki mleka
  • 100g malin
  • 1 średnie jabłko
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kakao naturalnego
Mąkę, otręby, płatki, ksylitol i sodę wymieszać w jednym naczyniu. W misce połączyć jogurt z mlekiem, malinami i startym lub pokrojonym drobno jabłkiem. Zawartość obu naczyń dodać do siebie i delikatnie przemieszać.
Ja chciałam uzyskać 6 muffinek kakaowych i 6 zwykłych, więc kakao dodałam do masy dopiero po napełnieniu 6 foremek. Jeśli chcecie jednak by wszystkie były ciemne - możecie śmiało dodać kakao w pierwszym etapie - wraz z mąką i otrębami.
Piec 30minut w 180stopniach.

Przepis dodaję do akcji "Ciasta z owocami sadu 2012", "Wypieki idealne", "Co w śniadaniówce można znaleźć?", "Słodycze bez cukru i aspartamu", "Sprawdzone menu na imprezy".

sobota, 15 września 2012

prosty i sprawdzony przepis na naleśniki razowe


Goszczą na moim stole co jakiś czas... Często lądują w plastikowym pojemniczku zabierane na wynos na uczelnię, do pracy. Dziś na sobotnie śniadanie, a co!

Składniki
  • 3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/4 szklanki otrębów (dowolnych, u mnie miks)
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/2 - 3/4 szklanki wody
Wszystkie składniki na ciasto połączyć ze sobą dokładnie. Odstawić na kilka minut do napęcznienia. Po tym czasie zamieszać i dolać ewentualnie wody, jeśli masa jest zbyt gęsta. Konsystencja na ciasto naleśnikowe ma przypominać gęstą śmietanę.
Smażyć na odrobinie oleju rzepakowego lub oliwy.

Ja nadziałam twarogiem zmieszanym z miodem i rodzynkami oraz domowym dżemem śliwkowo-jabłkowo-gruszkowym : )

Przepis dodaję do akcji "Co w śniadaniówce można znaleźć?", "Naleśnikowa sobota 2", "Pokaż śniadanie 2".

wtorek, 4 września 2012

idealna, ekspresowa szarlotka na kruchym spodzie z kokosową pianką

Jak wiadomo - nie każdy jest na diecie i nie każdy zwraca uwagę na to, co je... A nawet jeśli zwraca, to od czego w końcu są spotkania z koleżankami?! ; ) z okazji pewnego damskiego wieczoru, który już jest niestety przeszłością, postanowiłam upiec mniej dietetyczne niż zwykle ciacho, coby goście mi głodni nie siedzieli! Dodatek pełnoziarnistej mąki to taki mój standard, od którego nie mogłam się powstrzymać. ; )
A oprócz szarlotki na moim stole gościły sałatka z ryżem, kukurydzą i papryką, koreczki owocowe i domowej roboty soki.

Ciasto jest klasyczne, szybkie i bardzo proste. Spód - idealnie kruchy, jabłka - intensywnie aromatyczne, a kokosowa pianka to bardzo delikatny akcent.

Niestety podczas robienia zdjęcia rączka mi się z radości zatrzęsła, a to jedyne zdjęcie jakie się ostało.
Przepisy na pozostałe specjały wkrótce!

Składniki (na 9 porcji)
Na spód:
  • 100g mąki pszennej typ 650
  • 50g mąki pszennej typ 2000
  • 100g masła
  • 50g cukru pudru
  • 1 żółtko
Na masę jabłkową:
  • 1kg jabłek
  • 50g cukru
  • 35g rodzynek
  • 1 łyżka cynamonu
  • łyżka soku z cytryny
Na kokosową piankę:
  • 1 białko
  • 2-3 łyżki wiórków kokosowych
Wszystkie składniki na spód zagnieć szybko i włóż do lodówki.
Jabłka zetrzyj na tarce, skrop sokiem z cytryny, dodaj cukier, cynamon, rodzynki i wrzuć do garnka. Całość przesmaż 3-4minuty na średnim ogniu.
Białko ubij ze szczyptą soli i cukru, a następnie wymieszaj z wiórkami kokosowymi.
Ciasto wyjmij z lodówki, rozwałkuj cienko i wypełnij nim spód formy. Środek wypełnij masą jabłkową. Podpiecz 10minut. Wyjmij z piekarnika i rozłóż równomiernie na wierzchu kokosową piankę, a następnie zapiekaj jeszcze przez 5-10minut, do ładnego lekkiego zrumienienia brzegów i wierzchu.


Przepis dodaję do akcji "Ciasta z owocami sadu 2012", "Sprawdzone menu na imprezy".

czwartek, 12 lipca 2012

drożdżówki z makiem nieco bardziej light - wspólne pieczenie!


Chodziły za mną drożdżówki. Coś wisiało w powietrzu, wiedziałam, że w końcu je zrobię. W głowie zrodził się pomysł, by zorganizować jakąś mini akcję wspólnego pieczenia. Nie taka znowu mini wyszła. : ) Zapraszam wszystkich do jednoczącego blogerów wspólnego pieczenia czy gotowania.Tym razem wykorzystując zachciankę zapodałam pomysł na pieczenie drożdżówek.Wraz z Ervishą udało mi się zgromadzić kilka blogerek chętnych do robienia czwartkowego bałaganu i... mamy kilka pysznych przepisów na wspaniałe domowe wypieki. : ) A oto moje drożdżówki z makiem w wersji nieco light!

Ciasto: 
  • 460g mąki (pszennej tortowej i pełnoziarnistej - w proporcji 1:1 lub jeśli chcesz takie bardziej tradycyjne to 2:1) 
  • ćwierć szklanki ciepłego mleka 
  • około 3/4 szklanki wody 
  • 30g drożdży świeżych (lub 2 torebki suchych, ale z nimi chyba się nieco inaczej postępuje, musiałabyś doczytać) 
  • 1 łyżka oleju rzepakowego lub dobrej jakości oliwy 
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego
Nadzienie: 
  • 200g maku 
  • 1/3 szklanki cukru trzcinowego (ja dałam 3 łyżki ksylitolu)
  • garść rodzynek 
  • łyżka miodu 
  • ekstrakt waniliowy, ostatecznie olejek (opcjonalnie) 
  • odrobina skórki pomarańczowej (opcjonalnie)
Mak moczymy na noc i następnego dnia mielimy lub gotujemy przez około 20 minut w niewielkiej ilości wody.
Dodajemy cukier, miód, rodzynki i dodatki, mieszamy dokładnie.
Mleko lekko podgrzewamy, dodajemy łyżkę cukru i pokruszone drożdże. Odstawiamy na 20minut by sobie rosło :)
Mąkę mieszamy z pozostałym cukrem, dodajemy rozczyn i wyrabiamy powoli ciasto. Stopniowo też dolewamy sobie wody, trzeba to niestety robić na wyczucie, gdyż wszystko zależy od mąki, ale powinno to być 3/4 lub maksymalnie 1 szklanka.
Gdy ciasto będzie mieć odpowiednio zwartą konsystencję powyrabiajmy jeszcze chwilę, bo lubi nasze ciepłe, dbające o nie, rączki.
Potem dodajemy olej/oliwę, wyrabiamy. Odstawiamy do rośnięcia na co najmniej godzinę, po czym formujemy odpowiednie drożdżówki, smarujemy nadzieniem i gotowe odstawiamy na jeszcze pół godziny.
Pieczemy w 200stopniach przez 25minut, doglądając czy wszystko z nimi ok.


A oto co wspaniałego w ramach wspólnego pieczenia powstało:

Drożdżowe bułeczki z wiśniami











Wszystkie zdjęcia pochodzą z blogów autorek. : )
Dziękuję Wam za udział dziewczyny! I na pewno będziemy w kontakcie następnym razem!

Przepis dodaję do akcji "Kuchnia pełna ziarna", "Słodkie wakacje", "W wersji light".

piątek, 6 lipca 2012

dietetyczne muffiny kakaowe z malinami (99kcal!)

 Składniki (na 10 muffinek)
  • 2/3 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1/3 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki otrębów (u mnie mix pszennych, owsianych, orkiszowych, gryczanych i żytnich)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/3 szklanki cukru brązowego
  • 3 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka karobu (opcjonalnie)
  • 1/3 szklanki jogurtu naturalnego o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 2/3 szklanki mleka o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 1 małe jajko
  • 100g malin
Składniki suche wymieszać ze sobą w misce, mokre w osobnym naczyniu (bez malin). Połączyć suche z mokrymi. Do foremek na muffiny włożyć po kilka malin i "zalać" ciastem. Piec 25minut w 180 stopniach.

Porcja - 61g - 99kcal

Kuchnia pełna ziarna 2012
Karob w kuchni

niedziela, 1 lipca 2012

bułeczki słonecznikowo-dyniowe z otrębami i sezamem (243kcal/szt)


W mojej akcji "Piekę pełnoziarniście" pojawiło się mnóstwo pomysłów na domowy chleb lub bułki. Rok temu miałam swoje pierwsze podejścia do pieczenia pieczywa. Później nie miałam czasu i wspaniały smak domowego pieczywa poszedł w zapomnienie.
Dostałam od firmy Biofuturo dwie mieszanki do wypieku domowego pieczywa - mieszankę na chleb dyniowy oraz mieszankę na chleb słonecznikowy. Współpraca z tą firmą bardzo mnie cieszy, gdyż lubię produkty ekologiczne i chcę, w ramach swojej podzięki dla firm, które zajmują się produkcją żywności ekologicznej, promować ich produkty.
Postanowiłam wykorzystać obie mieszanki do wypieku bułeczek : ) Ostatnio jestem w domu sama, kupowanie całego chleba mi się nie opłaca, bo jem go tydzień. Bułeczki mogę sobie zabrać ze sobą na wyjście, są wygodniejsze. A przy okazji mogę idealnie jedną porcję śniadaniową zamrozić i wyciągnąć w odpowiednim momencie.
Polecam więc te bułeczki "samotnym", a dla rodzin - w zwiększonych proporcjach : )
Nie skorzystałam z przepisu na opakowaniu, ale stanowił on dla mnie inspirację.

Składniki (na 5 bułeczek)
Wodę lekko podrzać (do ok 40-45stopni), rozkruszyć drożdże i rozpuścić w niej. Mieszanki do wieku chleba wymieszać w misce z otrębami, wlać do nich rozpuszczone w wodzie drożdże i ugnieść ciasto, podsypując sobie mąkę orkiszową, jeśli ciasto lepi się mocno do rąk. Całość odstawić na 20minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Po tym czasie, uzupełnić mąkę, dosypując stopniowo i wyrabiając ciasto, aż będzie gładkie i nie lepiące do dłoni. Uformować wałeczek i rozciąć go na 5 mniej więcej równych części. Z każdej części zrobić kulkę i spłaszczyć ją nieco, tak aby kształtem przypominała bułeczkę. Odstawić ponownie do wyrośnięcia, na mniej więcej godzinę. Później wystarczy już tylko posmarować lekko olejem i posypać każdą bułeczkę ziarnami sezamu. Piec w temperaturze 200 stopni.

1 szt - 243kcal


Przepis dodaję do akcji "Piekę pełnoziarniście", "Wiem ile jem" oraz "Kuchnia pełna ziarna".

niedziela, 17 czerwca 2012

pełnoziarniste ciasto drożdżowe rabarbarowo-jabłkowe

Składniki (na 10 porcji)
  • 250g rabarbaru
  • 200g jabłka
  • 8 łyżeczek cukru muscovado
  • 30g drożdży
  • 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 20g zmielonej kaszy jaglanej
  • 35g otrębów (u mnie standardowo mix pszennych, owsianych, orkiszowych, żytnich i gryczanych)
  • 50ml mleka
  • 50-100ml wody
  • 1 jajko
  • 10g oleju rzepakowego
Mleko delikatnie podgrzać w wysokim naczyniu (ma nie parzyć zbyt mocno w palec), dodać do niego łyżeczkę cukru i pokruszone drożdże, a następnie dokładnie zamieszać i zostawić do wyrośnięcia.
Rabarbar umyć, obrać i pokroić w drobną kostkę, zasypać 4 łyżeczkami cukru i wstawić do lodówki.
W misce wymieszać mąkę, kaszę, otręby i pozostały cukier. Dodać olej i jajko oraz wyrośnięte drożdże. Wyrabiać ciasto, stopniowo i powolutku podlewając wodą, uważając, by nie nalać zbyt dużo. Ciasto powinno być zwarte, nie lepiące się zbyt mocno do rąk.
Gotowe ciasto rozłożyć a blaszcze do pieczenia i postawić w ciepłym miejscu do dalszego rośnięcia.
W tym czasie przygotować jabłka - umyć je, obrać, oczyścić w gniazd nasiennych i pokroić w plasterki.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Na lekko podrośnięte ciasto rozłożyć jabłka, lekko wciskając je w środek. Na jabłkach równomiernie rozłożyć rabarbar i polać całość słodkim syropem, który pozostanie w miseczce z rabarbarem. Piec 30minut. Po tym czasie wyłączyć piekarnik i pozostawić ciasto w środku na jakiś czas.
Miłośnikom słodkości polecam posypać gotowe ciasto cukrem pudrem.
Jedna, całkiem pokaźna, porcja ma 147kcal. : )


Przepis dodaję do akcji "Wiem, ile jem", "Piekę pełnoziarniście", "Wypieki z syropem klonowym, golden cyrup i cukrem muscovado", "Rabarbarowa akcja".

piątek, 15 czerwca 2012

naprawdę pełnoziarnisty naleśnik


Składniki (na 3 duże sztuki - moja patelnia ma 28cm)
  • 10g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 10g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 10g mąki z kaszy jaglanej
  • 5g mąki z nasion amarantusa
  • 20g otrębów (u mnie mix owsianych, pszennych, gryczanych, orkiszowych i żytnich)
  • 15g mąki pszennej typ 550
  • 100ml mleka
  • 50ml wody
  • 1 jajko
  • łyżeczka karobu (3g)
  • łyżeczka oleju rzepakowego do smażenia
do nadziania:
  • 100g serka homogenizowanego 
  • łyżeczka wiórków kokosowych 
  • 10g rodzynek
Mąkę odmierzyć, wymieszać w garnku, dodać mleko, wodę, jajko i łyżeczkę karobu (lub kakao, jeśli nie masz). Wszystko dokładnie połączyć i smażyć na odrobinie oleju.
Nadziewać serkiem lub powidłami.

Porcja 280g (całość z podanych tu składników) = 350kcal
Przepis dodaję do akcji "Zdrowe słodycze", "Śniadaniarnia", "Piekę pełnoziarniście", "Akcja Racuchy 2012", "Karob w kuchni".

szukaj po składnikach...

amarantus (6) avocado (1) bajaderki (1) banan (12) batat (1) batony (1) bez cukru (18) bez jajek (17) bez mąki (11) bez mleka (10) bez nabiału (10) bezglutenowe (25) błonnik (67) boże narodzenie (7) bób (3) brokuły (7) budyń (4) bułki (2) candida (1) cebula (20) chałki (1) ciasta (12) ciasta czekoladowe (5) ciasta z owocami (5) ciasta z warzywami (3) ciasteczka (11) ciecierzyca (4) ciekawostki (25) cukinia (14) curry (16) czekolada (10) czytelnicy pytają (3) daktyle (6) dania mączne (7) desery (37) dieta strukturalna (3) dietetyczne (79) do chleba (19) drożdże (7) drożdżowe (5) dynia (6) fasola (7) fasolka szparagowa (7) fleksitarianizm (1) granola (3) groch (1) groszek (3) gruszka (2) herbata (2) jabłka (16) jagody (1) jeden garnek (8) jogurt naturalny (25) kakao (31) kanapki (14) kapusta biała (1) kapusta czerwona (1) kapusta kiszona (1) kapusta pekińska (4) kapusta włoska (2) karob (11) kasza (7) kasza gryczana (3) kasza jaglana (10) kasza manna (1) kaszka (4) koktajl (4) korzenne (1) kotlety (3) kukurydza (3) kurczak (2) kuskus (2) liebster blog (1) lunchcoach (1) makaron (9) maliny (7) marchewka (21) marynata (1) mazurki (1) mączne (1) mąka kukurydziana (8) mąka orkiszowa (21) mąka owsiana (14) mąka pszenna (23) mąka ryżowa (4) mąka z quinoa (6) mąka żytnia (12) mięso (7) migdały (1) miód (3) mleko (23) mleko roślinne (14) muffiny (13) na wynos (71) napoje (2) niskokaloryczne (48) niskotłuszczowe (33) obiad (49) obiad wegański (13) olej kokosowy (3) oliwki (7) omlet (3) orient (1) orzechy (19) otręby (30) owoce (24) owsianka (5) pancakes (11) papryka (23) pasztet (5) pełnoziarniste (51) pieczarki (11) piernik (2) pizza (3) płatki (22) pomidory (17) por (3) proste (87) przetwory (4) przyjęcia (14) quinoa (9) rabarbar (6) rodzynki (11) roszponka (1) ryba (3) ryż (2) ryż brązowy (9) sałatki (3) seler (11) ser (8) sernik (3) sezam (6) siemię lniane (23) słonecznik (1) smażone (3) soczewica (7) soja (5) sposób na warzywa (43) stewia (1) strączkowe (1) surówki (7) szarlotka (1) szpinak (4) szybkie (82) śliwki (6) śniadanie (46) świeże zioła (38) tapioka (1) testowanie (40) tortilla (3) truskawki (4) tuńczyk (5) versatile blogger award (1) warsztaty kulinarne (1) wątróbka (1) wegańskie (8) wegetariańskie (9) wegetariańskie łakocie (26) wędlina (4) wielkanoc (10) wiem co jem (2) winogrona (1) wiórki kokosowe (21) współpraca (5) zapiekanki (2) zdrowe (113) zdrowy podwieczorek (19) ziemniak (9) zrób to sam (39) zupa (7) żurawina (6)