Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 lutego 2015

paprykowo-słonecznikowa tapenada po mojemu

Nawet w okresie życiowych zawirowań trzeba coś jeść! ;-) Najlepiej na szybko, bez zbędnego wydziwiania i żeby było zdrowo. Wydaje się wiele? Nic bardziej mylnego!
Ta pasta to moja wariacja na temat tapenady, czyli klasycznej pasty z oliwek, która wywodzi się z Prowansji.. Potrzebujecie blender, młynek do kawy, miseczkę, 5 minut i oczywiście te parę pysznych składników. Do dzieła!



Składniki
  • garść oliwek zielonych
  • pół małej papryki czerwonej
  • 5 sztuk suszonych pomidorów
  • 2 łyżki oliwy ziołowej z suszonych pomidorów
  • 2 łyżki słonecznika
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • natka pietruszki
Paprykę rozdrabniamy i blendujemy z oliwkami, suszonymi pomidorami i natką pietruszki. Słonecznik mielimy wraz z siemieniem lnianym w młynku do kawy. Dodajemy je wraz z oliwą i dokładnie mieszamy.
Podajemy z pieczywem razowym, krakersami lub waflami ryżowymi / kukurydzianymi.

niedziela, 11 stycznia 2015

idealne bezglutenowe muffiny kakaowe z nutką pomarańczy

UWAGA UWAGA komunikat! To 200 wpis na blogu! : ) Dotarłam do tej pięknej liczby i trochę przez ten czas już nawet znalazłam... siebie ; ) Dzięki wszystkim odwiedzającym : )

Zima i okres okołoświąteczny w moim domu nie sprzyjają wypiekom... Atmosfera przejedzenia i cukrowego nasycenia ciągnie się gdzieś tak do końca lutego. W ramach dodatkowej, ludzkiej motywacji piecze się jednak łatwiej i przyjemniej. Dzięki temu powstały moje nowe ULUBIONE muffiny. Serio - polecam wszystkim wypróbować ten przepis, bo w życiu nie upiekłam czegoś tak pysznego! : ) To chyba prawda, że piekąc dla kogoś wkłada się w to sto razy więcej zaangażowania i serca. 
Niedawno opublikowałam poprzednią wersję tych muffinów - na maxa czekoladową (klik). 



Składniki (na 20 muffinek):
  • 1 szklanka mąki owsianej (certyfikowanej)
  • 3/4 szklanki mąki ryżowej
  • 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1/2 szklanki ksylitolu
  • 6 łyżek kakao
  • łyżeczka sody
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia bezglutenowego
  • 1/2 szklanki mleka (może być roślinne)
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 3 jajka - osobno żółtka i białka
  • kawałek domowej skórki pomarańczowej (przepis tu)
  • ekstrakt kardamonowy (nada sie też waniliowy albo w ostatecznej ostateczności kupny olejek do ciasta ;) można też całkiem pominąć)
*opcjonalnie* kwaśny lukier - sok z cytryny + cukier puder

Mieszamy ze sobą mąki, ksylitol, kakao, sodę i proszek do pieczenia.
W osobnym naczyniu łączymy żółtka, olej, mleko i ekstrakt (w przypadku olejku wystarczy kilka kropel).
Skórkę pomarańczową siekamy bardzo drobno.
Dodajemy mokre składniki oraz posiekaną skórkę pomarańczową do wymieszanych wcześniej suchych składników.
Białka ubijamy na sztywno, dodajemy do powstałej masy i delikatnie mieszamy.
Przekładamy do foremek.
Pieczemy 15-20 minut w 180 stopniach.
Po upieczeniu muffiny można posmarować lekko kwaskowatym lukrem.

wtorek, 6 stycznia 2015

idealne bezglutenowe muffiny czekoladowe

Zima i okres okołoświąteczny w moim domu nie sprzyjają wypiekom... Atmosfera przejedzenia i cukrowego nasycenia ciągnie się gdzieś tak do końca lutego. W ramach dodatkowej, ludzkiej motywacji piecze się jednak łatwiej i przyjemniej. Dzięki temu powstały moje nowe ULUBIONE muffiny. Serio - polecam wszystkim wypróbować ten przepis, bo w życiu nie upiekłam czegoś tak pysznego! : ) To chyba prawda, że piekąc dla kogoś wkłada się w to sto razy więcej zaangażowania i serca. 
Niebawem druga wersja tych muffinów - mocno korzenna i pomarańczowa.


Składniki (na 20 muffinek):
  • 1 szklanka mąki owsianej (certyfikowanej)
  • 3/4 szklanki mąki ryżowej
  • 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
  • 1/2 szklanki ksylitolu
  • 6 łyżek kakao
  • łyżeczka sody
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia bezglutenowego
  • 1/2 szklanki mleka (może być roślinne)
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego
  • 3 jajka - osobno żółtka i białka
  • tabliczka czekolady gorzkiej
  • garść migdałów
Migdały mielimy na drobno lub siekamy.
Mieszamy ze sobą mąki, ksylitol, kakao, rozdrobnione migdały, sodę i proszek do pieczenia.
W osobnym naczyniu łączymy żółtka, olej i mleko.
Dodajemy do wymieszanych wcześniej suchych składników.
Białka ubijamy na sztywno, dodajemy do powstałej masy i delikatnie mieszamy.
Czekoladę rozdrabniamy nożem, połowę dodajemy do masy, druga połowę zostawiamy do posypania po wierzchu babeczek.
Przekładamy do foremek i posypujemy po wierzchu odrobiną czekolady.
Pieczemy 15-20 minut w 180 stopniach.


piątek, 26 września 2014

sałatka z ryżem, łososiem i warzywami - szybki lunch lub drugie śniadanie

Hello,
Na facebooku pojawiły się głosy, iż moje zaklinanie jesieni jest konieczne. Niestety, chyba już po wszystkim - ostatecznie nadeszła, idealnie w swoją kalendarzową porę. No cóż - mnie też się to nie uśmiecha, ale przynajmniej jedzenie nie będzie się tak psuło w trakcie kursowania między uczelnią, domem, a pracą ; )))
Sałatka jest świetna na małe imprezy ze znajomymi, na drugie śniadanie, lunch czy kolację. : ) Są węglowodany złożone, pełnowartościowe białko, dodatek warzywny i aromatyczne przyprawy. Koniecznie spróbujcie!

Składniki (na 3 porcje)

  • 100g ryżu brązowego
  • ok 150g łososia wędzonego
  • mała papryka czerwona
  • 3-4 łyżki kukurydzy konserwowej
  • łyżka majonezu 
  • 2 łyżki jogurtu
  • bazylia, oregano, pieprz, sól, papryka słodka, natka pietruszki do przybrania

Ryż ugotować według przepisu na opakowaniu w lekko osolonej wodzie. Łososia rozdrobnić. Paprykę czerwoną pokroić w drobną kostkę. Wymieszać wszystkie składniki, doprawić do smaku i ozdobić natką pietruszki.


piątek, 13 czerwca 2014

czekoladowe muffiny bananowe w wersji wegańskiej, bezglutenowej, bez cukru

Pozostając w czekoladowych tematach ; ) przedstawiam spontaniczny wypiek muffinkowy...
W muffinach kocham to, że są banalnie proste w przygotowaniu i możesz wrzucić do nich co tylko Ci się podoba albo pominąć połowę składników i dodać w zamian inne. Z tym przepisem będzie podobnie ; )
Ja, jako urodzony kombinator, zawsze dodaję kilka rodzai mąki. Droga wolna - jeśli nie chcecie się bawić w odmierzanie, łączenie, bla bla bla - dodajcie po prostu 1 rodzaj mąki zamiast 3 różnych (trzymając się oczywiście ilości).


Składniki (na 12 muffinek)
  • 3/4 szklanki mąki owsianej (uwaga bezglutenowcy - użyjcie certyfikowanej owsianej lub zastąpcie inną dowolną bgl)
  • 3/4 szklanki mąki ryżowej (do kupienia np. tutaj)
  • 1/4 szklanki mąki kukurydzianej (do kupienia np. tutaj)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4-5 łyżek ksylitolu
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 4 łyżki kakao
  • 2 banany
  • 1/2 szklanki mleka sojowego (w wersji nie-wege -> 3/4 szklanki jogurtu naturalnego)
  • 1/3 szklanki oleju
  • garść orzechów włoskich
  • 3 łyżki wiórków kokosowych (opcjonalnie)
Łączymy ze sobą mąkę, proszek do pieczenia, ksylitol, siemię lniane i kakao. Banany miksujemy blenderem na papkę. W osobnym naczyniu mieszamy olej, mleko/jogurt i zmiksowane banany. Następnie do składników suchych dodajemy mokre i łączymy je ze sobą. Przed rozłożeniem do foremek dodajemy do masy jeszcze rozdrobnione orzechy włoskie.
Opcjonalnie możemy też dodać wiórki kokosowe, które wzbogacą smak (ja rozłożyłam połowę masy do foremek i dodałam wiórki do reszty, uzyskując po 6 muffinek bez i z kokosem) ; )
Piec 20-25 minut w 180 stopniach (u mnie bez termoobiegu).

Jeśli lubicie polecam zrobić również szybką i prostą polewę czekoladową. Będziecie potrzebować odrobiny oleju kokosowego lub wegańskiej margaryny (w wersji nie-wege -> masła ;)), kakao i miodu. Podgrzewamy chwilę i smarujemy nią babeczki.


czwartek, 5 czerwca 2014

ekstra zdrowe wiosenne smoothie z pewnym tajemnym składnikiem

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wszelkiego rodzaju koktajle czy smoothie. Są szybkie, łatwe, smaczne i niesamowicie sycące. Dzisiaj postanowiłam przemycić jednak w postaci smoothie pewien mega zdrowy składnik - olej lniany. 
Szczerze przyznaję, że mam problem z jego stosowaniem. O ile siemię lniane jestem w stanie dodać do wszystkiego - od sałatki, muesli, ciasta czy dowolnej słodkości po dania obiadowe, tak sam olej lniany spada u mnie do roli sałatkowego dressingu lub "nawilżacza" do pasty kanapkowej robionej np. z fasoli. 
W takim smoothie jego specyficzny smak NIE JEST zupełnie wyczuwalny, a podnosi wartość odżywczą naszego posiłku :) Dla mnie to strzał w 10!


Składniki (dla 1 głodomora)

  • 1 mały banan
  • 1 małe jabłko
  • garść truskawek
  • 1 łyżka oleju lnianego
  • garść listków mięty (część do zmiksowania, część do dekoracji)

Owoce pozbawiamy części niejadalnych i miksujemy dokładnie blenderem. Dodajemy olej lniany i posiekaną miętę (zostawiamy 2-3 listki w całości). Dokładnie mieszamy. Podajemy przyozdobione miętą.


Przepis dodaję do akcji kulinarnej "Milion smaków truskawek".

niedziela, 4 maja 2014

O dwóch sosach idealnych na grilla, do kanapek, do obiadu i... w sumie do wszystkiego!

Majówka, wiosenne spotkania ze znajomymi przy grillu, długie letnie wieczory... Nie wiem jak Wy, ale ja kocham tę część roku za dostępność świeżych warzyw, sezonowych owoców, pogodę umożliwiającą spacery czy chodzenie w sukienkach i możliwość grillowania na świeżym powietrzu. Z takiej okazji powstał właśnie ten przepis. : )
Przedstawiam dzisiaj dwa mistrzowskie sosy - pierwszy klasyczny, z nutką pikanterii, banalnie prosty do wykonania nawet w towarzystwie przedszkolaka, bez użycia ognia i niebezpiecznych narzędzi. Drugi - niecodzienny, równie prosty, bardzo smaczny i świeży. Coś dla miłośników eksperymentów kulinarnych, ale i dla spragnionych nowości zjadaczy chleba.

na zdjęciu szaszłyki wegetariańskie z poniższymi sosami,
przepis wkrótce!

Sos pomidorowy (ilość składników na ~200ml słoiczek):
  • puszka pomidorów (lub 250g świeżych)
  • 50g koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku
  • zioła, najlepiej świeże - bazylia, oregano, majeranek
  • pół łyżeczki tandoori masala (opcjonalnie)
  • sól, pieprz

Pomidory odsączamy z zalewy i miksujemy blenderem na gładką masę. 
Dodajemy koncentrat pomidorowy, przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawiamy i mieszamy.





Sos soczewicowo-miętowy ze słonecznikiem (ilość składników na około pół szklanki sosu, można podwoić):
  • pół szklanki soczewicy czerwonej
  • 2 łyżki słonecznika
  • garść liści świeżej mięty
  • sól, pieprz
Soczewicę gotujemy w szklance wody przez około 10-15 minut. 
Ziarna słonecznika prażymy przez minutę lub dwie na suchej patelni, na średnim ogniu, energicznie mieszając i potrząsając patelnią. 
Odsączamy soczewicę z nadmiaru wody i miksujemy blenderem na gładką pastę wraz z podprażonymi ziarnami. 
Liście mięty siekamy drobno i łączymy ze zmiksowaną soczewicą wraz z pozostałymi przyprawami.





Przepis dodaję do akcji "Na majówkę".

sobota, 5 kwietnia 2014

kokosowo - czekoladowy deser z tapioki (bezglutenowy, beznabiałowy, wegański, zdrowy)

witajcie :) 
dzisiaj kolejna wariacja na temat kuchni świata. tapioka leżała u mnie ładnych kilka miesięcy. ni to strach, ni to niewiedza sprawiały, że odwlekałam moment przyrządzenia jej. 
z nieba spadły mi zajęcia na uczelni z alergii pokarmowych, na których przygotowywaliśmy podobny do tego deser. nie byłabym sobą, gdybym nie zdecydowała się nim z Wami podzielić :)


Składniki (na około 3-4 porcje)
  • pół szklanki tapioki
  • 1,5 szklanki mleka roślinnego (u mnie owsiane z tego przepisu)
  • 2 łyżki kakao
  • miód lub syrop z agawy do smaku
  • truskawki i maliny (mogą być mrożone lub świeże; myślę, że świetnie pasowałby tutaj też banan)
  • 2 łyżki 100% soku z malin MalinaVital Oleofarm
  • 3 łyżki wiórek kokosowych
Tapiokę moczyć przez kilka godzin w dużej ilości wody (można zostawić na całą noc). Napęcznieje i wchłonie ją. Następnie odcedzić, zalać mlekiem roślinnym, dodać kakao i miód/syrop z agawy. Gotować przez około 15-20 minut, często mieszając, do momentu aż wszystkie kuleczki tapioki staną się całkowicie przezroczyste.
W osobnym garnuszku należy podgotować owoce z sokiem, miodem i wiórkami kokosowymi. Jeśli korzystacie ze świeżych owoców wystarczy minutka-dwie, w przypadku mrożonych potrwa to chwilę dłużej, aż wszystkie owoce zmiękną.
Teraz wystarczy już tylko zmiksować blenderem owoce i nakładać warstwami czekoladową masę z tapioką i masę owocowo-kokosową.


Przepis dodaję do akcji "Wielkanoc bez glutenu" i "Zdrowy tryb życia".

wtorek, 28 stycznia 2014

obiad w 15 minut - makaron soba z tuńczykiem i czosnkiem

jak na zabieganą studentkę przystało - przepisów na obiady w 15 minut znam od groma! dzisiaj jeden z moich ulubionych od lat przepisów doczekał się wreszcie publikacji. ; )
danie nie prezentuje się może najlepiej na świecie, ale musicie uwierzyć mi na słowo - jest przepyszne! i co najważniejsze szybkie!
możecie posypać je dodatkowo startym żółtym serem dla wzbogacenia smaku (najlepszy jest do tego parmezan, ale zwykły żółty też daje radę :))


Składniki na (2 porcje)
  • 100g makaronu gryczanego lub makaronu spaghetti
  • puszka tuńczyka (najlepiej w sosie własnym lub w wodzie)
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka oleju rzepakowego
  • pieprz, sól
Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu. Tuńczyka podgrzać na patelni, podlać olejem, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawić do smaku solą i pieprzem, a następnie połączyć z ugotowanym makaronem.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

niezły pasztet!!! z bobu, warzyw i pieczarek

święta, święta i... po świętach. jak zwykle w grudniu zafundowałam Wam milczenie. przez ten pracowity miesiąc aż się stęskniłam za blogowaniem i odkryłam masę pomysłów na nowe potrawy. :)
jaki był ten miesiąc? intensywny, to na pewno. nerwowy. do tego trochę głodny i niedożywiony.
jeszcze przed świętami zapowiadałam na moim fanpage ten pasztet. obiecanki - cacanki, nie pojawił się na blogu tak szybko jak sądziłam, że się pojawi (krasnoludki zawiodły, nikt nie zrobił tego za mnie...).
pasztet daje się ładnie kroić, nie kruszy się i nie rozpada, po ukrojeniu można go bez problemu rozsmarować na kanapce co obrazują fotografie. :)


Składniki (na standardową keksówkę)
    • 1 pietruszka 
    • 2 marchewki
    • 1 seler
    • 2-3 łyżki oleju rzepakowego do smażenia cebulki i pieczarek
    • 1 cebula
    • ok. 200 g pieczarek
    • 200 g ugotowanego bobu
    • 2-3 ząbki czosnku
    • 2 jaja (raczej małe)
    • kilka łyżek mąki z ciecierzycy (lub dowolnej innej mąki)
    • 1,5 łyżki sosu sojowego, 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki, majeranek, sól, pieprz


                        Warzywa ugotować do miękkości. Cebulę pokroić na drobno i podsmażyć na złoty kolor na oleju rzepakowym. Dodać posiekane w kosteczkę pieczarki i dusić chwilę aż zmiękną. Ugotowany bób zmiksować przy pomocy blendera lub robota kuchennego, dodać pieczarki z cebulką, warzywa i całość zmiksować na gładką pastę. Dodać jajka, czosnek, przyprawy i sos sojowy, pomieszać i dodać tyle mąki, żeby masa nie była zbyt rzadka. Piec 40-50 minut w 180 stopniach.

                        niedziela, 15 grudnia 2013

                        święta inaczej, czyli potrójnie kokosowe ciasteczka - bezglutenowe, bezmleczne, korzenne

                        Moje święta od strony wypieków to zawsze korzenne pierniczki, piernik, sernik i makowiec. Ilekroć rozmawiam ze znajomymi, słyszę, że nie u wszystkich tak to wygląda. Może komuś przyda się ten pachnący przyprawami korzennymi przepis.
                        Uwaga - to propozycja dla miłośników kokosu - występuje tutaj aż w trzech postaciach : )
                        Pomysł na takie ciasteczka "chodził" już za mną od momentu, w którym dostałam olej kokosowy. Dopiero w momencie pieczenia przypomniałam sobie o cudownej kawie kokosowej od Skworcu i pomyślałam, że to może być ciekawe zestawienie... i jest!
                        Ciacha są przepyszne i ...kruche, po upieczeniu lepiej ich nie ruszajcie ;)

                        Składniki (na około 20 ciastek)
                        • 2 szklanki mąki ryżowej 
                        • szklanka wiórków kokosowych
                        • łyżeczka sody oczyszczonej
                        • cynamon, gałka muszkatołowa
                        • pół szklanki oleju kokosowego
                        • 3-4 łyżki miodu (nie są mocno słodkie, więc można dać więcej)
                        • 1 jajko
                        • po łyżce ekstraktu waniliowego i ekstraktu kardamonowego (jeśli nie macie dodajcie więcej przypraw, olejek zapachowy lub ewentualnie pomińcie/dodajcie łyżkę wody gdyby było zbyt suche)
                        • 2 łyżki kakao
                        • 2 łyżki zmielonej kawy kokosowej
                        Mąkę wymieszać z wiórkami kokosowymi, sodą i przyprawami korzennymi, które lubicie. Dodać olej kokosowy, miód oraz jajko i połączyć je z suchymi składnikami za pomocą dłoni. Podzielić powstałą masę na dwie części. Do pierwszej dodać kakao i ekstrakt waniliowy, a do drugiej kawę i ekstrakt kardamonowy. Z każdej z mas formować w dłoniach kuleczki, kłaść je na blaszce do pieczenia i rozpłaszczać dłonią. Gdyby kuleczki nie chciały Wam się kleić - dodajcie dodatkową łyżkę oleju lub miodu - to na pewno pomoże :) Piec w dobrze nagrzanym piekarniku (180 stopni bez termoobiegu - 10 minut). Starajcie się też, by ciasteczka były takiej samej wielkości - mnie kilka wyszło mniejszych i znacznie szybciej się upiekły.


                        ps. muszę dodać wreszcie przepis na DIY ekstrakty waniliowy i kardamonowy. są banalnie proste w wykonaniu, a dodają niesamowitego smaku i aromatu wypiekom. :)

                        Przepis dodaję do akcji "Ciastka i ciasteczka" oraz "Kawa... i co dalej?".

                        czwartek, 28 listopada 2013

                        kokosowa quinoa z owocami - bezglutenowo, szybko i zdrowo

                        ...że komosa ryżowa zdrowa jest powiedzieli już wiele razy. organizowana przeze mnie druga edycja akcji "Quchnia pełna quinoa" to dobra okazja, żeby wykorzystać komosowe zapasy i zgotować coś dobrego. wstyd się przyznać, ale nie zdążyłam dodać nic od siebie na Durszlaku. na szczęście Mikserowa akcja trwa dłużej i wreszcie mi się udało :)
                        przepisy uczestników zainspirowały mnie i ze zdziwieniem stwierdziłam, że ja (miłośniczka wszystkiego co słodkie) jeszcze nie jadłam komosy na słodko!!! 
                        dobrze, że szybko wzięłam gary, szklanki do odmierzania i łyżki do mieszania, bo chyba znalazłam kolejną ulubioną śniadaniową kaszę :)

                        podsumowując moje wywody - jeśli smak komosy (jej goryczka) nie do końca Ci odpowiada - wypróbuj ten przepis. dla mnie smakuje tak dobrze jak jaglanka.


                        Składniki (na 2 porcje)
                        • pół szklanki komosy ryżowej
                        • 1,5 szklanki mleka sojowego
                        • 1 duże jabłko
                        • łyżka oleju kokosowego
                        • łyżka wiórek kokosowych
                        • łyżka zmielonego siemienia lnianego (opcjonalnie)
                        • garść pestek dyni
                        • cynamon do smaku

                        Komosę przepłukać w zimnej wodzie i ugotować do miękkości, często mieszając (około 25 minut gotowania + 5 minut "odpoczywania" pod przykrywką). Zalać mlekiem sojowym, dodać olej kokosowy, zetrzeć na tarce jabłko, przyprawić cynamonem do smaku. Na koniec gotowania dodać wiórki i siemię lniane oraz wymieszać dokładnie.


                        Przepis dodaję do akcji "Quchnia pełna quinoa 2" oraz "Bezglutenowe desery".

                        piątek, 22 listopada 2013

                        orientalna sałatka z ryżu na lunch, podwieczorek lub kolację

                        Ta sałatka powstała w imię zasady "co się nawinie". Efekt końcowy zaskoczył mnie na tyle mocno, że nie mogłam Wam tego nie podrzucić do spróbowania. Świetne, intensywne i aromatyczne przyprawy otrzymane od Skworcu pasują tu jak ulał. :) Zapraszam na nutkę orientu...



                        Składniki (na 2-3 porcje)
                        • woreczek ryżu brązowego
                        • 2-3 plastry ananasa
                        • pół średniej papryki czerwonej
                        • 50g oliwek zielonych
                        • łyżka tahini
                        • łyżka oleju rzepakowego
                        • kitchen king masala, shoarma czerwona, tymianek, sos sojowy do smaku
                        • łyżka słonecznika
                        Ryż ugotować wg przepisu na opakowaniu, a następnie odcedzić go.
                        W dużej misce połączyć ze sobą tahini, olej i przyprawy. Mogą to być dowolne kojarzące się z kuchnią orientalną lub wymienione przeze mnie wyżej. Fajnie pasuje tu czerwona papryka w proszku słodka lub ostra, garam masala, curry itp.
                        Pokroić w kostkę ananasa, paprykę i oliwki, po czym wrzucić je wraz z ugotowanym ryżem do miski z sosem i przyprawami.
                        Na koniec posypać ziarnami słonecznika.


                        Chciałam się jeszcze pochwalić jaką piękną liczbę wyświetleń upolowałam przypadkiem wczoraj ; ))) dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili!


                        Przepis dodaję do Mikserowej akcji "Śniadania do pracy/szkoły" : )

                        niedziela, 10 listopada 2013

                        jaglanka na mleku ryżowym z owocami i tahini, czyli bezglutenowe śniadanie

                        zauważyłam, że coraz więcej osób przybywa do mnie po przepisy na jaglankę :) cieszę się - tym bardziej, że to świetny sposób na śniadanie, deser czy posiłek na wynos i ja tak najczęściej ją jadam.
                        wykorzystałam tutaj pastę tahini, którą otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem Kuchnie Świata. to moje pierwsze podejście do tahini i muszę przyznać, że bardzo mi ona smakuje. jej zastosowanie jest wszechstronne - najczęściej smaruję nią kanapki zamiast masła, ale świetnie smakuje również w deserach, owsiankach i do polania warzyw czy sałatek warzywnych. możecie ją zrobić sami w domu (przepis) lub kupić gotową. nie jest niezbędna w tym przepisie, nadaje jednak fajnego sezamowego aromatu!


                        Składniki (na 1 porcję)
                        • ugotowana na wodzie kasza jaglana (1/3 do 1/2 szklanki suchej kaszy)
                        • szklanka mleka ryżowego (może być sojowe, owsiane lub krowie jeśli nie macie alergii)
                        • 2 łyżeczki tahini
                        • 1 mały banan
                        • 1 małe jabłko
                        • łyżka orzechów włoskich
                        • garść żurawiny
                        • opcjonalnie - łyżeczka zmielonego siemienia lnianego, miód do smaku
                        Ugotowaną kaszę rozdrobnić widelcem, dodać pokrojonego w kosteczkę banana, starte na tarce jabłko i zalać mlekiem. Zagotować, po czym zdjąć garnek z ognia i dodać tahini, orzechy, żurawinę i resztę składników. Zamieszać i gotowe :)


                        Przepis dodaję do akcji "Bezglutenowe desery".

                        piątek, 1 listopada 2013

                        bezglutenowe ciasteczka z 5 składników, czyli migdałowo-kokosowa uczta w 15 minut

                        dzisiaj coś dla bezglutenowców i tych, którzy podejrzewają u siebie nietolerancję czy alergię na gluten :) tym drugim polecam szczególnie post mojej ukochanej Zielpy pt. "Odstawić gluten - 13 razy "TAK!"". można z niego wynieść dużo motywacji i przekonać się, że dieta bezglutenowa wcale nie musi być taka straszna jak ją malują :)
                        post również dla migdałofilów, kokosofilów i wszystkich tych, co tu zaglądają :)
                        baza ciastek to tylko 5 składników, które (poza ksylitolem) każdy dostanie nawet w pierwszym lepszym sklepie. kakao i ekstrakt to wynik mojej miłości do czekolady i wanilii...
                        nie przedłużając - zapraszam na najprostszy, najszybszy, najlepszy przepis na ciastka EVER*

                        * no, przynajmniej na tym blogu ; )))


                        Składniki
                        • 100g mąki migdałowej (lub zmielonych migdałów)
                        • 3/4 szklanki wiórków kokosowych
                        • 1 jajko
                        • 1 banan
                        • 1/4 szklanki ksylitolu (o wymianie ksylitolu na bardziej konwencjonalny i dostępny składnik pisałam tutaj)
                        + opcjonalnie - kakao, ekstrakt waniliowy

                        cuda na kiju - rozgnieść banana na papkę, dodać mąkę migdałową, wiórki, jajko, słodzidło, ewentualną resztę składników, wymieszać i rozkładać na blaszce. piec 15 minut w dobrze nagrzanym piekarniku w 180 stopniach. voila. : )


                        Przepis trafia do akcji "Mąka migdałowa". :)

                        niedziela, 8 września 2013

                        czekoladowo-kokosowa jaglanka z bananem - zdrowy podwieczorek na diecie (3)

                        czy to mnie się wydaje czy przyszła jesień? mimo 25 stopni na termometrze w dzień, wieczorne chłody dają mi się we znaki, a ociekające brązem liście kasztanowca sygnalizują konieczność wymiany garderoby na taką, która nie uwzględnia kusych sukienek i bluzek bez rękawków. a szkoda, bo bardzo je polubiłam tego lata. ; )
                        jakie są Wasze sposoby na dobry nastrój jesienią?
                        zasiadacie tak jak ja pod kocem z gorącą herbatą czy raczej wyciągacie kolorową parę kaloszy, by móc skakać prosto w sam środek kałuży? chętnie o tym poczytam : )


                        Składniki (na 2 porcje)
                        • 100g kaszy jaglanej
                        • szklanka mleka (u mnie sojowe, ale może być dowolne)
                        • 1,5 szklanki wody
                        • łyżka kakao
                        • 2 łyżki wiórków kokosowych
                        • płaska łyżeczka ksylitolu
                        • 1 banan
                        • łyżka zmielonego siemienia lnianego
                        • zmielone orzechy laskowe do posypania po wierzchu (opcjonalnie)
                        Kaszę jaglaną odmierzyć, wypłukać pod bieżącą wodą i ugotować na wodzie i mleku. Odradzam mieszanie, gdyż kasza ta wyjątkowo przywiera do dna garnka, gdy się ją miesza w trakcie gotowania. Po prostu zalewam ją płynem, mieszam, by połączyć składniki, a gdy zacznie wrzeć nakrywam pokrywką i gotuję na małym ogniu. Zwykle po 10 minutach wyłączam gaz i zostawiam kaszę pod pokrywką na 5-10minut. Po tym czasie jest idealna. 
                        Banana umyć, obrać i pokroić w cienkie plasterki. Dodać go do gotowej kaszy wraz z kakao i intensywnie wymieszać, by pozbyć się grudek. Następnie posłodzić ksylitolem, dodać wiórki i siemię lniane, zamieszać i gotowe! Podawać posypane zmielonymi orzechami.


                        Przepis dodaję do akcji "Nakarm cukrzyka latem".

                        niedziela, 30 czerwca 2013

                        sycący koktajl bananowo - czekoladowy / bloglovin

                        dziś przybywam z przepisem na jeden z moich ulubionych koktajli, które lały się u mnie litrami podczas sesji. prosty, szybki, odżywczy i sycący. z powodzeniem zastąpi śniadanie, kolację, 2 śniadanie lub deser. można zjeść w domu lub spakować do słoiczka i zabrać na wynos :) koniecznie wypróbujcie i podzielcie się opinią!

                        zapraszam do obserwowania mojego bloga przez bloglovin! przez ponad rok blogowania podgląda mnie 40 obserwatorów. kochani, dziękuję Wam za to serdecznie i zapraszam do dalszego śledzenia mnie :)


                        Składniki (na 1 porcję)

                        • 1 mały banan
                        • 1 łyżka kakao
                        • 3/4 szklanki mleka sojowego
                        • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
                        • 1 łyżka wiórek kokosowych
                        • opcjonalnie - łyżka poppingu z amarantusa (jeśli nie musi być bezglutenowo mogą być płatki owsiane, otręby, zarodki pszenne)

                        Banana rozgnieść widelcem lub potraktować blenderem. Dodać kakao, siemię, wiórki, amarantus i zamieszać. Na końcu dodać mleko i połączyć wszystko ze sobą dokładnie :) Do podania można posypać dodatkowo wierzch odrobiną wiórek lub położyć listek melisy / mięty.

                        piątek, 17 maja 2013

                        boski pasztet sojowo warzywny

                        ograniczanie serów powoli zaczyna męczyć i coraz częściej ostatecznie po nie sięgam. 
                        pasta z fasoli smakuje identycznie jak pasta z ciecierzycy, a pasta z ciecierzycy identycznie jak pasta z grochu, a pasta z grochu jak ta z soczewicy. 
                        słowem - przestaje smakować. 
                        jedyna smakująca jeszcze alternatywa to pasty strączkowe z dodatkiem suszonych pomidorów, ale ich cena aktualnie przytłacza moją studencką kieszeń. nie przejadły mi się też kotlety z soi czy ciecierzycy, ale ich wykonanie jest trochę bardziej pracochłonne, więc nie zawsze mogę sobie na to pozwolić.
                        wychodząc na przeciw tej nudzie wygrzebałam kilka zapisanych do-zrobienia-kiedyś przepisów i tym razem padło na pasztet sojowo-warzywny z przepisu Bei. 
                        nieco go zmodyfikowałam, ze względu na małe braki lodówkowe. :) 
                        wyszedł przepyszny i nareszcie jest jakiś nowy smak w moim kolacyjnym menu!
                        pasztet po upieczeniu jest dość wilgotny i daje się łatwo rozsmarować na kanapce (nawet na pieczywie chrupkim). nie kruszy się, można go kroić na plastry.
                        w przyszłym tygodniu spróbuję zrobić paprykarz z kaszy jaglanej, który też bardzo mnie kusi.


                        Składniki (na standardową keksówkę)
                        • 2-3 łyżki oleju rzepakowego
                        • 200 g soi
                        • 1 pietruszka 
                        • 1 marchewka 
                        • 1 seler
                        • ok. 300 g pieczarek
                        • 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
                        • 1 cebula
                        • 1 główka czosnku + 1 ząbek
                        • 2 jaja (raczej małe)
                        • ok. 1,5 łyżki sosu sojowego
                        • 1,5 łyżki majeranku
                        • sól, pieprz
                        + do smaku : odrobina zmielonej gałki muszkatołowej oraz goździków
                        + mąka owsiana do wysypania

                        Soję moczymy przez 10-12 godzin i gotujemy do miękkości, zmieniając przed tym wodę.
                        Pietruszkę, marchewkę i seler gotujemy na parze lub w wodzie.
                        Pieczarki i cebulę podsmażamy na łyżce lub dwóch oleju.
                        Ugotowaną soję, warzywa i pieczarki z cebulą blenderujemy lub rozdrabniamy robotem kuchennym na gładką masę. Do masy dodajemy jaja, sos sojowy, rozdrobniony czosnek, natkę i przyprawy.
                        Formę lekko natłuszczamy olejem i obsypujemy mąką.
                        Pieczemy w 180 stopniach 1-1,5h.


                        Przepis dodaję do akcji Śniadaniowe wypieki.

                        piątek, 3 maja 2013

                        dhal, czyli szczypta Indii

                        lubię indyjskie przyprawy i dania. tu wykorzystujemy moc dostępnych teraz warzyw korzeniowych i końcówki mrożonek. dhal robiłam już z soczewicą i grochem, ale ta druga wersja zdecydowanie bardziej mi podpasowała. można go podawać z pieczywem czy ryżem. u mnie wersja z ryżem basmati kupionym w sklepie internetowym Ekomarket, a na wierzchu resztka sosu z jogurtu i ziół zamiast natki.



                        w przygotowaniu tej potrawy korzystałam z przepisu vegelicious.

                        Składniki (na 3-4 porcje)

                        • 150-200g ryżu Basmati pełnoziarnistego (mój z Ekomarketu)
                        • szklanka grochu (połówki)
                        • 1 cebula
                        • 2 ząbki czosnku
                        • kilka różyczek kalafiora
                        • 1 marchewka
                        • 2 małe ziemniaki
                        • 1 – 2 łyżki oleju rzepakowego
                        • kumin, kurkuma, sól, garam masala, chilli
                        • sok z cytryny
                        • garść świeżej, posiekanej natki pietruszki lub kolendry
                        • bulion lub woda do podlewania potrawy (minimum 2 szklanki)
                        Ryż ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie.
                        Cebulkę pokroić drobno i zeszklić na oleju. Po chwili dorzucić pokrojone w kostkę ziemniaki, rozdrobnioną w dowolny sposób marchewkę, kalafior i przepłukany groch. Podlać bulionem i dusić pod przykryciem przez 20-25 minut (co jakiś czas mieszając i dolewając bulion w razie potrzeby). Gdy warzywa i groch będą już miękkie wystarczy doprawić całość i wrzucić posiekany czosnek. Można również dodać sok z cytryny, jeśli lubimy lekko kwaskowate smaki. 
                        Podawać z ryżem, posypane natką.


                        Przepis dodaję do akcji "Lunch w pracy".

                        czwartek, 25 kwietnia 2013

                        owsiany omlet biszkoptowy z fasolką szparagową

                        obijam się, obijam. 
                        moi drodzy, musicie mi wybaczyć - to chyba to przesilenie wiosenne. ;-)
                        ostatnimi czasy, gdy już dopadam kuchenne zakamarki to przygotowuję coś, co już tutaj było (królują wszystkie pasty do chleba, kotlety sojowe z okary, a na obiad przeplatają się propozycje obiadowe, które tutaj już pokazywałam - wegańskie naleśniki, zupa z soczewicy, kasze z warzywami, zapiekanka makaronowa z tuńczykiem). 
                        może wiosna, świeże warzywa i owoce zachęcą mnie do eksperymentów, a wtedy posty będą pojawiać się częściej. zostańcie ze mną, na pewno w końcu się przebudzę i będę częściej przynosić wieści z frontu!

                        dziś pokażę jeden z ulubionych szybkich obiadów, propozycję do zabrania jako pożywne 2 śniadanie do pracy albo zdrową kolację.


                        Składniki (na 1 porcję):

                        • 2 jajka
                        • mąka owsiana - kilka łyżek (moja kupiona w Eko-markecie)
                        • mleko sojowe - kilka łyżek
                        • ząbek czosnku
                        • sól, pieprz, 
                        • opcjonalnie kurkuma dla zdrowia i koloru ;-)
                        • do przybrania dodatkowo - fasolka szparagowa, przyprawa garam masala (lub curry i papryka czerwona), pokrojone suszone pomidory

                        Białka ubić z odrobiną soli. Do żółtek dodać po 2-3 łyżki mąki i mleka, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz pieprz. Dokładnie wymieszać i dodać ubite białka. Teraz pozostaje już tylko delikatnie połączyć składniki. Pamiętajcie, że im wolniej to zrobicie - tym omlet będzie bardziej puszysty.
                        Fasolkę szparagową ugotowałam na parze, rozdrobniłam, wymieszałam z moją ulubioną przyprawą i pomidorami suszonymi. Gotowy omlet przybrałam fasolką.

                        Przepis dodaję do akcji "Lunch w pracy", "Akcja kolacja", "Protalowe dania i przekąski".

                        szukaj po składnikach...

                        amarantus (6) avocado (1) bajaderki (1) banan (12) batat (1) batony (1) bez cukru (18) bez jajek (17) bez mąki (11) bez mleka (10) bez nabiału (10) bezglutenowe (25) błonnik (67) boże narodzenie (7) bób (3) brokuły (7) budyń (4) bułki (2) candida (1) cebula (20) chałki (1) ciasta (12) ciasta czekoladowe (5) ciasta z owocami (5) ciasta z warzywami (3) ciasteczka (11) ciecierzyca (4) ciekawostki (25) cukinia (14) curry (16) czekolada (10) czytelnicy pytają (3) daktyle (6) dania mączne (7) desery (37) dieta strukturalna (3) dietetyczne (79) do chleba (19) drożdże (7) drożdżowe (5) dynia (6) fasola (7) fasolka szparagowa (7) fleksitarianizm (1) granola (3) groch (1) groszek (3) gruszka (2) herbata (2) jabłka (16) jagody (1) jeden garnek (8) jogurt naturalny (25) kakao (31) kanapki (14) kapusta biała (1) kapusta czerwona (1) kapusta kiszona (1) kapusta pekińska (4) kapusta włoska (2) karob (11) kasza (7) kasza gryczana (3) kasza jaglana (10) kasza manna (1) kaszka (4) koktajl (4) korzenne (1) kotlety (3) kukurydza (3) kurczak (2) kuskus (2) liebster blog (1) lunchcoach (1) makaron (9) maliny (7) marchewka (21) marynata (1) mazurki (1) mączne (1) mąka kukurydziana (8) mąka orkiszowa (21) mąka owsiana (14) mąka pszenna (23) mąka ryżowa (4) mąka z quinoa (6) mąka żytnia (12) mięso (7) migdały (1) miód (3) mleko (23) mleko roślinne (14) muffiny (13) na wynos (71) napoje (2) niskokaloryczne (48) niskotłuszczowe (33) obiad (49) obiad wegański (13) olej kokosowy (3) oliwki (7) omlet (3) orient (1) orzechy (19) otręby (30) owoce (24) owsianka (5) pancakes (11) papryka (23) pasztet (5) pełnoziarniste (51) pieczarki (11) piernik (2) pizza (3) płatki (22) pomidory (17) por (3) proste (87) przetwory (4) przyjęcia (14) quinoa (9) rabarbar (6) rodzynki (11) roszponka (1) ryba (3) ryż (2) ryż brązowy (9) sałatki (3) seler (11) ser (8) sernik (3) sezam (6) siemię lniane (23) słonecznik (1) smażone (3) soczewica (7) soja (5) sposób na warzywa (43) stewia (1) strączkowe (1) surówki (7) szarlotka (1) szpinak (4) szybkie (82) śliwki (6) śniadanie (46) świeże zioła (38) tapioka (1) testowanie (40) tortilla (3) truskawki (4) tuńczyk (5) versatile blogger award (1) warsztaty kulinarne (1) wątróbka (1) wegańskie (8) wegetariańskie (9) wegetariańskie łakocie (26) wędlina (4) wielkanoc (10) wiem co jem (2) winogrona (1) wiórki kokosowe (21) współpraca (5) zapiekanki (2) zdrowe (113) zdrowy podwieczorek (19) ziemniak (9) zrób to sam (39) zupa (7) żurawina (6)