Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezam. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 maja 2014

chleb lniany niepieczony, RAW, BEZGLUTENOWY, 100% WEGAŃSKI - czy to naprawdę możliwe?!

Witajcie,
przychodzę do Was dzisiaj z małą recenzją produktu, który mnie zaintrygował. Czyżby ktoś pomyślał o potrzebach wszystkich tych biedaków, którzy nie mogą spożywać nabiału, jajek, glutenu, do tego wegan, osób na diecie surowej i wielu wielu innych?!
Tematem całego zamieszania jest chlebek o wdzięcznej nazwie Habżyki, dostępny w trzech wariantach smakowych - siemię lniane i słonecznik, pomidor i bazylia oraz cebula i czosnek.
Na każdej diecie - odchudzającej, wegańskiej, bezglutenowej... przychodzi taki moment, kiedy mocno tęskni się za pieczywem. Chlebek, który Wam dzisiaj pokażę może nie przypomina w smaku białego drożdżowego pieczywa, ale ma za to całe morze innych walorów i niepowtarzalny smak.


Atut numer jeden. 
Produkt ten przygotowywany jest zaledwie z kilku składników - siemienia lnianego i dodatków takich jak sezam, słonecznik, sól morska czy suszone pomidory w zależności od smaku. W składzie nie znajdziecie ani drożdży, ani spulchniaczy, ani soi, ani glutenu, ani barwników, ani konserwantów, ani innych substancji dodatkowych czy dodatków do żywności o dobrze Wam znanej nazwie E-ileśtam....

Atut numer dwa.
Jak pewnie dobrze wiecie - siemię lniane traci sporo ze swoich dobroczynnych właściwości w trakcie poddawania go obróbce termicznej. Tutaj mamy innowację, gdyż chlebki są powstają w temperaturze nieprzekraczającej 42 stopni. Dzięki takiej technologii produkt zachowuje białka oraz enzymy zawarte w roślinach, a także witaminy i minerały.
Producent pisze na opakowaniu nawet, że "...w odpowiednich warunkach kromki chleba potrafią zakiełkować". Cóż - o tym akurat nie chciałabym się przekonywać... ; )

Atut numer trzy.
Kolejną zaletą produktu jest niski indeks glikemiczny, co niezwykle ważne jest dla cukrzyków.


Każde opakowanie produktu (70g) zawiera 2 szczelnie zamknięte woreczki, po 4 kromki, co jest bardzo wygodną opcją dla osób żyjących stale w biegu jak ja ; ) Opakowania są ponadto przeurocze - na każdym jest szeroki uśmieszek, który sprawia, że dzień od samego rana jest dobry.
Sam chlebek ma bardzo cieniutkie kromki, dość zbite i twarde, przypominające teksturą pieczywo chrupkie, jednak nie jest tak kruchy. Widać w nim oczywiście wspomniane siemię lniane i ziarna, a wersje z dodatkami naprawdę smakują czosnkiem czy pomidorami, a nie czymś wyprodukowanym w probówce.

Dobra... powiedzmy sobie szczerze - mogłabym tak wymieniać bardzo długo.

Produkt ma jednak dwie podstawowe wady, jak w przypadku większości tego, co zdrowe i dobre - CENA i dostępność. Opakowanie chlebka w sklepie internetowym BioBrain kosztuje 10,80zł.
Listę punktów, w których można kupić Habżyki znajdziecie TUTAJ. Dostałam jednak informację, iż lista partnerów i dystrybutorów stale się powiększa - miejmy nadzieję, że tak istotnie będzie.
Póki co pozostaje mi pognać do Kuchni Świata i poszukać Habżyków grzecznie czekających tam na mnie na półce :)


Na zdjęciu mój przykładowy sposób podania tego chlebka - z jajecznicą ze szczypiorkiem, rzeżuchą i papryką.

Moim zdecydowanym faworytem jest chlebek lniany z pomidorami i bazylią - ma bardzo ciekawy i wyrazisty smak, zdecydowanie mogłabym jeść taki chleb każdego dnia, gdyby był dostępny na wyciągnięcie ręki. Wersja ze słonecznikiem nie przypadła mi zbytnio do gustu, ponieważ był w niej również sezam, którego baaardzo nie lubię (miłośnicy pewnie byliby zachwyceni ;))).


A Wy jakie pieczywo preferujecie? 
Czujecie się skuszeni do wypróbowania tej nowości czy kompletnie Was nie rusza?

poniedziałek, 25 lutego 2013

wegańskie pasty z fasoli, czyli co na kolację na diecie bezmlecznej

O tak, większość mięsożerców i miłośników nabiału skrzywiło by się pewnie, gdyby na kolację nie mogli wziąć do chlebka żółtego sera, twarogu czy mozarelli. A i ja jeszcze niedawno bym się na to skrzywiła. To od początku duże wyzwanie i myślę, że moja kreatywność w kuchni nigdy jeszcze nie była na tak wysokim poziomie ; )
Dietę bezmleczną stosuję już od kilku tygodni i czuję się bezbłędnie. Kontynuuję moje kombinacje z pastami, stąd swoje posty kieruję też do wegan, gdyż nie dodaję już do nich jogurtu i staram się aby były jak najbardziej naturalne.
Z takich kombinacji wychodzą bardzo ciekawe rzeczy, tak jak na przykład moja ostatnia perfekcyjna pasta grochowo-słonecznikowa, którą polubiliście :) Dziś zapraszam na eksperymenty z fasolą...


Żółciutka wegańska pasta fasolowo-ziołowa
Składniki
  • 0,5 szklanki suchych nasion białej fasoli
  • łyżka oleju (u mnie olej z pestek dyni Oleofarm)
  • łyżka zmielonego siemienia lnianego (opcjonalnie)
  • łyżka zmielonego sezamu
  • łyżka wody (u mnie woda z ogórków kiszonych ;))
  • pół łyżeczki kurkumy (może być curry)
  • po szczypcie tymianku, oregano, koperku, natki pietruszki i kozieradki
Ostra zielona wegańska pasta fasolowo-chrzanowa
Składniki
  • 0,5 szklanki suchych nasion białej fasoli
  • łyżka oleju (u mnie olej z pestek dyni Oleofarm)
  • łyżka zmielonego siemienia lnianego (opcjonalnie)
  • łyżka zmielonego sezamu
  • łyżka wody (u mnie woda z ogórków kiszonych ;))
  • łyżeczka chrzanu
  • ząbek czosnku
  • posiekana zielona cebulka
  • szczypta natki pietruszki i koperku
Obie pasty robiłam tego samego dnia, a więc: ugotowałam fasolę do miękkości, później przerzuciłam podstudzoną do robota kuchennego aby ją zmiksował (równie dobrze posłuży tutaj zwykły blender, z tą różnicą, że to Wasza ręka będzie działać :)). Dodałam olej z pestek dyni, zmielone siemię i sezam oraz wodę z ogórków i miksowałam dalej (na tym etapie można już spokojnie mieszać łyżką).
Później dopiero rozdzieliłam powstałą papkę na 2 części i kolejno:
do pasty żółtej dodałam kurkumę, kozieradkę i zioła, wymieszałam;
do pasty zielonej dodałam chrzan, przeciśnięty przez praskę czosnek, zieloną cebulkę oraz natkę i koperek, wymieszałam. 
I zajadałam : )
szacunkowa kaloryczność każdej z past:



Olej z pestek dyni - rewelacja. Nadaje wszystkim potrawom niesamowitego, lekko słodkawego smaku. Zauroczył mnie naprawdę. Próbowaliście?

PS. Pierwsza setka fanów na moim profilu na facebooku. Dziękuję Wam moi drodzy, jesteście świetni! : )

Wpis dodaję do akcji Wegetariańskie śniadania, Warzywa Strączkowe - edycja zimowa oraz Domowy wyrób.

środa, 14 listopada 2012

smakowita wege pasta do chleba z soczewicy

Ostatnio z wielkim zainteresowaniem przeglądam wegetariańskie pasty do chleba. Przestały mi smakować nudne kanapki z serem żółtym i wędliną. Staram się zastępować je czymś pożywniejszym i smaczniejszym. W tym poście podsumowałam wszystkie domowe pasty i smarowidła do kanapek jakie opublikowałam. Tym razem padło na soczewicę. Najpierw chciałam dodać utartą marchewkę by nadać ładniejszego koloru, ale rzuciła mi się w oczy leżąca w lodówce papryka i poszła na pierwszy ogień. : )
Pasty z takiej ilości składników wyszło mi naprawdę sporo i połowę zamroziłam na bardziej zapracowane i leniwe dni. ; )

Składniki
  • 3/4 szklanki zielonej soczewicy, ugotowanej do miękkości (zajęło mi to około 25minut)
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego (jeśli nie jadasz nabiału, z powodzeniem możesz spróbować z jogurtem lub mlekiem roślinnym)
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka zmielonego sezamu
  • pół papryki czerwonej, startej na bardzo drobnych oczkach lub zblenderowanej
  • kumin, pieprz, curry, sos sojowy
  • natka pietruszki, bazylia, oregano - u mnie świeże, lecz suszone też mogą być
Soczewicę zblenderować na gładką masę, dodać startą paprykę, musztardę, jogurt/mleko (w przypadku mleka radzę dać go o połowę mniej), siemię, sezam, przyprawy, zioła i wymieszać. Łączny czas przygotowania takiej pasty to maksymalnie 35 minut, a więc dołączam go do etykiety 'szybkie'.

Przepis dodaję do akcji "Odporni ze smakiem" oraz "Domowy wyrób".

niedziela, 26 sierpnia 2012

pachnące jak chałwa lekkie muffiny z cukinią

 Składniki (na 8 sztuk)
  • 1/3 szklanki poppingu z amarantusa
  • 1/3 szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 1/3 szklanki mąki owsianej
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 łyżeczka karobu (lub kakao)
  • 4 łyżki zmielonego sezamu
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 1 banan
  • 1 szklanka startej cukinii
  • 50ml mleka
Mąki, amarantus, kakao, karob, zmielony sezam, siemię i wiórki mieszamy w misce. W osobnym naczyniu rozgniatamy banana, dodajemy do niego startą cukinię i łączymy z mlekiem. Do suchych składników przelewamy mokre i mieszamy dokładnie.
I koniec, niemalże po wszystkim.
Teraz tylko rozlewamy masę do foremek i pieczemy w 180stopniach przez jakieś 25-30minut.


Przepis dodaję do akcji "Słodycze bez cukru i aspartamu", "Smakołyki na pikniki", "Karob w kuchni".

sobota, 25 sierpnia 2012

pełne zdrowia batoniki owsiane bez pieczenia

Składniki (u mnie 8 sztuk)
  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 2 łyżki otrębów (u mnie miks)
  • 2 łyżeczki suszonych moreli
  • 2 łyżeczki suszonych śliwek
  • 3 łyżeczki suszonej żurawiny
  • 3 łyżeczki rodzynek
  • 1 łyżka wiórek kokosowych
  • 1 łyżka poppingu z amarantusa
  • 1 łyżka orzechów laskowych
  • 1 łyżka orzechów włoskich
  • 1 łyżka migdałów
  • 1 łyżka słonecznika
  • 1 łyżka pestek dyni
  • 1 łyżka sezamu
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka kakao
  • 2-3 łyżki melasy
  • 200ml mleka skondensowanego niesłodzonego (u mnie light)
Suszone morele i śliwki posiekać drobno. Orzechy zmielić lub posiekać. Płatki wymieszać z amarantusem, orzechami, rodzynkami, żurawiną, morelami, śliwkami, słonecznikiem, pestkami, siemieniem i sezamem. Dodać kakao. Następnie wlać mleko i melasę, po czym całość dokładnie połączyć. Przesypać do niewielkiej foremki i łyżką ułożyć (zbić?) ciasno. Ja przykryłam folią. Wstawić do lodówki na minimum 3godziny. Po tym czasie można kroić, bo powinno się już ładnie skleić.
Całość nie jest zbyt twarda, ale naprawdę trzyma się "w kupie" i się nie rozlatuje, więc spokojnie można sobie takiego batonika spakować do pracy : )

Domowy WyróbSmakołyki na pikniki

niedziela, 1 lipca 2012

bułeczki słonecznikowo-dyniowe z otrębami i sezamem (243kcal/szt)


W mojej akcji "Piekę pełnoziarniście" pojawiło się mnóstwo pomysłów na domowy chleb lub bułki. Rok temu miałam swoje pierwsze podejścia do pieczenia pieczywa. Później nie miałam czasu i wspaniały smak domowego pieczywa poszedł w zapomnienie.
Dostałam od firmy Biofuturo dwie mieszanki do wypieku domowego pieczywa - mieszankę na chleb dyniowy oraz mieszankę na chleb słonecznikowy. Współpraca z tą firmą bardzo mnie cieszy, gdyż lubię produkty ekologiczne i chcę, w ramach swojej podzięki dla firm, które zajmują się produkcją żywności ekologicznej, promować ich produkty.
Postanowiłam wykorzystać obie mieszanki do wypieku bułeczek : ) Ostatnio jestem w domu sama, kupowanie całego chleba mi się nie opłaca, bo jem go tydzień. Bułeczki mogę sobie zabrać ze sobą na wyjście, są wygodniejsze. A przy okazji mogę idealnie jedną porcję śniadaniową zamrozić i wyciągnąć w odpowiednim momencie.
Polecam więc te bułeczki "samotnym", a dla rodzin - w zwiększonych proporcjach : )
Nie skorzystałam z przepisu na opakowaniu, ale stanowił on dla mnie inspirację.

Składniki (na 5 bułeczek)
Wodę lekko podrzać (do ok 40-45stopni), rozkruszyć drożdże i rozpuścić w niej. Mieszanki do wieku chleba wymieszać w misce z otrębami, wlać do nich rozpuszczone w wodzie drożdże i ugnieść ciasto, podsypując sobie mąkę orkiszową, jeśli ciasto lepi się mocno do rąk. Całość odstawić na 20minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Po tym czasie, uzupełnić mąkę, dosypując stopniowo i wyrabiając ciasto, aż będzie gładkie i nie lepiące do dłoni. Uformować wałeczek i rozciąć go na 5 mniej więcej równych części. Z każdej części zrobić kulkę i spłaszczyć ją nieco, tak aby kształtem przypominała bułeczkę. Odstawić ponownie do wyrośnięcia, na mniej więcej godzinę. Później wystarczy już tylko posmarować lekko olejem i posypać każdą bułeczkę ziarnami sezamu. Piec w temperaturze 200 stopni.

1 szt - 243kcal


Przepis dodaję do akcji "Piekę pełnoziarniście", "Wiem ile jem" oraz "Kuchnia pełna ziarna".

szukaj po składnikach...

amarantus (6) avocado (1) bajaderki (1) banan (12) batat (1) batony (1) bez cukru (18) bez jajek (17) bez mąki (11) bez mleka (10) bez nabiału (10) bezglutenowe (25) błonnik (67) boże narodzenie (7) bób (3) brokuły (7) budyń (4) bułki (2) candida (1) cebula (20) chałki (1) ciasta (12) ciasta czekoladowe (5) ciasta z owocami (5) ciasta z warzywami (3) ciasteczka (11) ciecierzyca (4) ciekawostki (25) cukinia (14) curry (16) czekolada (10) czytelnicy pytają (3) daktyle (6) dania mączne (7) desery (37) dieta strukturalna (3) dietetyczne (79) do chleba (19) drożdże (7) drożdżowe (5) dynia (6) fasola (7) fasolka szparagowa (7) fleksitarianizm (1) granola (3) groch (1) groszek (3) gruszka (2) herbata (2) jabłka (16) jagody (1) jeden garnek (8) jogurt naturalny (25) kakao (31) kanapki (14) kapusta biała (1) kapusta czerwona (1) kapusta kiszona (1) kapusta pekińska (4) kapusta włoska (2) karob (11) kasza (7) kasza gryczana (3) kasza jaglana (10) kasza manna (1) kaszka (4) koktajl (4) korzenne (1) kotlety (3) kukurydza (3) kurczak (2) kuskus (2) liebster blog (1) lunchcoach (1) makaron (9) maliny (7) marchewka (21) marynata (1) mazurki (1) mączne (1) mąka kukurydziana (8) mąka orkiszowa (21) mąka owsiana (14) mąka pszenna (23) mąka ryżowa (4) mąka z quinoa (6) mąka żytnia (12) mięso (7) migdały (1) miód (3) mleko (23) mleko roślinne (14) muffiny (13) na wynos (71) napoje (2) niskokaloryczne (48) niskotłuszczowe (33) obiad (49) obiad wegański (13) olej kokosowy (3) oliwki (7) omlet (3) orient (1) orzechy (19) otręby (30) owoce (24) owsianka (5) pancakes (11) papryka (23) pasztet (5) pełnoziarniste (51) pieczarki (11) piernik (2) pizza (3) płatki (22) pomidory (17) por (3) proste (87) przetwory (4) przyjęcia (14) quinoa (9) rabarbar (6) rodzynki (11) roszponka (1) ryba (3) ryż (2) ryż brązowy (9) sałatki (3) seler (11) ser (8) sernik (3) sezam (6) siemię lniane (23) słonecznik (1) smażone (3) soczewica (7) soja (5) sposób na warzywa (43) stewia (1) strączkowe (1) surówki (7) szarlotka (1) szpinak (4) szybkie (82) śliwki (6) śniadanie (46) świeże zioła (38) tapioka (1) testowanie (40) tortilla (3) truskawki (4) tuńczyk (5) versatile blogger award (1) warsztaty kulinarne (1) wątróbka (1) wegańskie (8) wegetariańskie (9) wegetariańskie łakocie (26) wędlina (4) wielkanoc (10) wiem co jem (2) winogrona (1) wiórki kokosowe (21) współpraca (5) zapiekanki (2) zdrowe (113) zdrowy podwieczorek (19) ziemniak (9) zrób to sam (39) zupa (7) żurawina (6)